…nienawidzi gier, demonstracyjnie pogardza swoim fandomem i zgrywa buca przy każdej okazji. Odpowiedź jest prosta. Jakbym ja miał takich fanów, to też bym pił.
A jeśli jednak nie pije, to go podziwiam.
Czas jakiś temu wdałem się na Facebooku w dyskusję o twórczości Andrzeja Sapkowskiego. W jej trakcie mój oponent posłużył się argumentem, który zacytuje z pamięci, bo nie przyszło mi wtedy do głowy go zarchiwizować. Brzmiał on mniej więcej tak:
„Nie grałem w gry, ale pół roku temu kupiłem książki i już przeczytałem ze trzy opowiadania”.
Zapewne rozmawialibyśmy tak dalej jak ekspert z ekspertem, gdyby na te słowa nie otworzyły się niebiosa i zaczęło z nich bić piękne, złociste światło. Spojrzałem w tą stronę i ujrzałem, jak piękny Budda Amida wskazuje na mnie palcem. I zdało mi się, że doznałem oświecenia i zrozumiałem świat i ludzi i jestem o krok od osiągnięcia Nirwany.
A tak naprawdę to nowo powstały guz uciskał mi śródmózgowie.
Takiego raka dała mi ta wypowiedź.
Zrozumiałem jednak dlaczego Andrzej Sapkowski od lat zachowuje się tak, jak się zachowuje. I prawdę mówiąc nie dziwię mu się. Facet napracował się, napisał kilkanaście książek, włożył w nie zapewne masę serca i co osiągnął? Fanatycznych wyznawców, którzy nawet nie przeczytali tego, co spłodził.
Gdybym miał takich fanów, to też bym pił. Ostro pił. I ich obrażał. Dla niektórych ludzi po prostu nie warto pisać książek.
Tak więc:
Sapkowski: gwiazda polskiej prawicy
-
bądź drugim (po Dukaju) największym lewakiem* polskiej fantastyki -
napisz 7 książek, w których połowa postaci jest homo- lub biseksualistami
-
pełną feministycznych podtekstów
-
jawnie przyklaskującą idei kobiety spełniającej się zawodowo, rezygnującej z życia rodzinnego kobiety
-
niech zawodowo przeprowadzają skrobanki
-
i wyrażają dla nich poparcie
-
na każdym kroku umieszczaj wtręty antyrasistowskie
-
z krasnoludów zrób Żydów
-
i używaj do krytyki antysemityzmu
-
krytykuj postawy nacjonalistyczne
-
krytykuj na każdym kroku kseno- i homofobie
-
wyrażaj słowa poparcia dla społeczeństwa wielokulturowego i akceptacji inności
-
promuj postawy internacjonalistyczne i pacyfistyczne
-
uczyń w swoich książkach militaryzm obiektem pogardy
-
na każdym kroku wyrażaj poparcie dla ruchów proekologiczny
-
przy każdej okazji krytykuj zinstytucjonalizowaną religię
-
wszystkich jej przedstawicieli w swoich książkach uczyń czarnymi charakterami
-
jedynych, pozytywnych przedstawicieli kleru uczyń wiccańskimi neopogankami
-
nazwij bohatera Żerard
-
każ mu świętować irlandzkie święta ludowe
-
niech twoi bohaterowie żyją w niesakramentalnych związkach
-
z wszystkim, co ma dwie nogi
-
i chleją na umór
-
od „Chrztu Ognia” w górę na każdym kroku nabijaj się z polskiego hurrapatryjotyzmu
-
napisz opowiadanie „W leju po bombie” którego jest jedną wielką parodią polskiego hurrapatryjotyzmu
-
napisz kolejne trzy książki
-
neguj polskość Sląska
-
już całkiem jedź walcem po katolicyzmie
-
i ogólnie po chrześcijaństwie
Opowiedz rasistowski dowcip na konwencie.
Został idolem polskiej prawicy.
Piłbym ostro.
* dokładniej rzecz biorąc poglądy polityczne Sapkowkiego, przynajmniej opierając się na jego książkach opisać można jako socjoliberalizm. Łączą w sobie poglądy wolnorynkowe z programem społecznym lewicy.
Sapkowski i wielka, biała Polska:
-
niech ich główny bohater cierpi z powodu inności, uprzedzeń i błędnych stereotypów
-
na każdym kroku umieszczaj wtręty antyrasistowskie
-
z krasnoludów zrób Żydów
-
i używaj do krytyki antysemityzmu
-
krytykuj postawy nacjonalistyczne
-
krytykuj na każdym kroku kseno- i homofobię
-
wyrażaj słowa poparcia dla społeczeństwa wielokulturowego i akceptacji inności
-
opisuj jak ofiary stają się katami
-
i pokaż jak przemoc rodzi przemocy
-
uczyń to głównym tematem trzech ostatnich tomów
-
niech bohater i jego kochanka zginą podczas rasistowskiego pogromu
-
do ostatka broniąc prześladowanych
Z każdego zakątka internetu słuchaj, że „czarny wiedźmin to byłaby katastrofa”.
Piłbym do nieprzytomności.
AS turbosłowiaństwa:
-
pomysły trzech oprzyj na baśniach Andersena
-
trzech kolejnych na baśniach Braci Grimm
-
siódmego na bajce arabskiej
-
zaraz w pierwszym wyśmiej ludowość i ludowe wierzenia
-
nabijaj się z nich też w opowiadaniu „Kraniec świata”
-
obśmiej polską legendę w „Granicy możliwości”
-
głównego bohatera nazwij „Żerard”
-
ogólnie to używaj głównie imion o rdzeniach celtyckich jak Yenefer czy Crach
-
i wywodzących się z języków romańskich jak Cirilla, Falka czy Fringilla czy Tris
-
kilka angielskich jak Merigold
-
oraz wywodzące się z innych języków germańskich jak choćby Geralt
-
a także Włoskich
-
Niemieckich
-
a nawet francuskich
-
zżynaj potwory z amerykańskich gierek, zwłaszcza z Advanced Dungeons and Dragons
-
z języka irlandzkiego zrób język elfów
-
a z niemieckiego krasnoludów
-
każ bohaterom obchodzić irlandzkie święta ludowe
-
napisz artykuł o tym, skąd brałeś inspiracje
-
wylewaj w nim żółć na słowiańskie fantasy
-
napisz dwie książki tłumaczące dokładnie skąd brałeś pomysły
-
wreszcie napisz ósmą książkę
-
jedną z kluczowych postaci zrób z japońskiej demonicy
Zostań mistrzem turbosłowiańców.
Piłbym wszystko, co by mi wpadło w ręce: danturat, wodę brzozową, borygo, płyn do spryskiwaczy…
Twarz antyfeminizmu:
W tych nieszczęsnych książkach, które, zamiast trzymać w w szufladzie, skuszony podszeptem Szatana niestety wydałeś, ku swemu wiecznemu utrapieniu:
-
uczyń z kobiet jedyne, pozytywnie przedstawiane członkinie kleru
-
trzy niech będą koronowanymi głowami
-
z czego dwie babami żelazną ręką trzymającymi ster swoich krajów, dowodzącymi wojskiem i odznaczonymi licznymi zasługami
-
niech jedną nazywają „Lwicą z Cintry”
-
niech druga będzie niezłomną wojowniczką, nawet po przegranej wojnie dowodzącą partyzantkami przeciwko najeźdźcom okupującym jej kraj
-
i niech ich w końcu z tego kraju wygna
-
i stwórz cały las ekologicznych feminazistek
-
z królową ekologicznego feminazizmu na czele
- oczywiście przedstaw je w pozytywnym świetle
-
oraz całą masę wojowniczek
-
niech bohater adoptuje córkę
-
i niech ta córka będzie drugą, główną bohaterką przez większość tomów
-
i stwórz całą masę czarodziejek
-
ideałów poświęcających się pracy, odrzucających wartości rodzinne kobiet
-
niech w zawodzie czarodzieja stanowią większość nad facetami
-
i niech potajemnie rządzą światem
Patrz jak Internet się piekli, bo baba produkująca serial na podstawie twoich książek napisała, że „widzi w nich wiele, silnych kobiet”.
Jak mówiłem: piłbym. A jakbym już się upił, to wpadałbym w pijacki szał. I obrzucał bluzgami każdego, kto by się nawinął. Wymyślałbym nowe przekleństwa i tworzył z nich takie wiązanki, że ludziom uszy by nie tylko więdły, a także krwawiły.
A gdybym już od tego klęcia opadł z sił, to bym płakał.





W Polsce wszystko jest prawicowe, łącznie z wedkarstwem i ufologią… Taki mamy klimat. 😐
Poczytaj lewaków. Dla nich każdy autor fantasy jest prawicowcem, łącznie z Rafałem Ziemkiewiczem. I przez co cały gatunek jest faszystows… znaczy prawicowy bo… bohaterowie są samodzielni. A p. Sapkowski nie umieścił w książce żadnego Murzyna, za to od razu widać jaką nację przebrał za krasnoludy, więc jest też antysemitą jak Tolkien. W ogóle cała światowa fantasy jest rasistowska, bo biała (a pewnie i Gaimanowi za czarnego w Chłopakach Anansiego by się oberwało i zaraz – czy w Amerykańskich Bogach jedyna lesbijka nie pije moczu, by się naćpać?) Zindoktrynowani debile to poprostu debile z instrukcją obsługi napisaną przez marnego politruka – nie ma sensu dzielić ich na prawicę i lewicę.
Ale Ziemkiewicz jest prawicowy?
Dzisiejsi prawacy dostaliby piany na ustach i zaczęli wyzywać od Urbanów i lewaków, gdyby przeczytali „Jawnogrzesznicę” RAZa. To jedna z najmocniej walących rzeczy w polski katolicyzm.
krasnoludy to sa niemcy (robotni, soldidni, techniczni, trzymaja ordung), zydzi to sa elfy(terrorysci komunistyczni, walczyc nie potriafa wiec uciekaja sie do strzal w plecy)
Ale Ziemkiewicz jest samozwańczym endekiem, zaś prawicowość nie ma nic wspólnego ani z katolickim klerykalizmem ani z samodzielnością (wręcz przeciwnie, prawica to autorytaryzm)
@Grisznak,
Ale taki „Pieprzony żywot kataryniarza” czy parę innych z tego okresu (pamiętam „Czerwone dywany, wyważony krok”) to taki jęk prawaka za światem minionym i ach utraconym, jak tylko może być.
Ziemkiewicz potrafi być krytyczny wobec kleru, ale ideolo ma tak w prawo, jak tylko się da.
Mam te dwie pozycje i rzadko która analiza politologiczna nie jest w stanie bardziej klarowniej naświetlić poglądów tego środowiska niż ta beletrystyka.
Najlepsze co przeczytałem w tym tygodniu.
PS: W Polsce wszystko jest prawackie albo lewackie, niema szarości, półśrodków albo neutralnych. Jeżeli dla Ciebie szczupak to król polskich rzek to jesteś lewakiem/prawakiem (zależy za kogo uważa się zwolennik sumów i wybiera przeciwność) i koniec kropka!
No chyba sobie żartujesz, ze szczupak jest królem polskich rzek????
Szczupak jest król wód, jak lew jest król dżungli!
Ta wiara w prawicowość czy słowiańskość Sapka jest faktycznie rozczulająca. W zasadzie jedynym argumentem za tą drugą wydawał się fakt, że Wiedźmin zdobył pewną popularność w krajach b. ZSRR. Acz to może po prostu świadczyć o ogólnej biedzie tamtejszej fantasy.
Kilku pozytywnych (a przynajmniej niejednoznacznych) kapłanów płci męskiej się u Sapka przewinęło, chociaż co do ogólnego przekazu się zgadzam. Swoją drogą jest to bardzo wymowne, że prorynkowy liberał obyczajowy Sapkowski i umiarkowany konserwatysta Dukaj to dla naszego prawackiego fandomu „lewaki”… Sam Dukaj napisał na ten temat fajny tekst: https://ksiazki.wp.pl/wyobraznia-po-prawej-stronie-czesc-pierwsza-6146197796046465a
Też się zdziwiłam czemu Dukaj niby taki lewicowy, bo w zasadzie w jego książkach ja tego nie widzę
Szczerze to polskiej prawicy bliżej do komunistów niż jakichkolwiek konserwatystów…
Prędzej do autorytarnych reakcjonistów, którym marzą się układy gospodarcze a’la wiek XIX i obyczajowe a’la wieki jeszcze wcześniejsze…
Tu istotna ciekawostka: PZPR mocno odwoływał się do nacjonalizmu, szczególnie za Gomułki. Nie zapominajmy o frakcji Mieczysława Moczara, byłym ONRowcu Piaseckim i jego PAXie i Stowarzyszeniu „Grunwald” parodiowanym przez Bareje w „Zmiennikach”.
Świetny post, gratuluję. Podobnym przypadkiem był Kaczmarski 🙂 A to, że Mury były „hymnem” Solidarności, i dziś lecą na marszach Radia Maryja czy LPR, to już po prostu …
To LPR jeszcze żyje?! :O
A na KODzie to nie? No, ale zapomniałem, demokratom to wszystko wolno 😀
Nie słyszałem. Zwykle leci „Wolność kocham i rozumiem”, i jakieś nowe piosenki.
Jaki jest problem w tym, że Radio Maryja puści Kaczmarskiego?
Wynika to z tego, że „Mury” miały wyrażać lęk artysty przed tym, czym staje się Solidarność. Widać to choćby w zwrotce:
„Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas
I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast
Zwalali pomniki i rwali bruk – Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam, ten nasz największy wróg! A śpiewak także był sam”
Natomiast piosenka od lat jest interpretowana jako zachęta do walki oraz hymn ruchu. Czyli dokładnie to, czego Kaczmarski się obawiał.
Gdyż mało kto słucha „Mury” do ostatniej zwrotki. :S
Co czytam Sezon Burz, to zastanawiam się, czy nie pisał tego jakiś ghost writer.
Moja teoria jest taka, że to jest kilka pomysłów z szuflady, starych i nowych (np. podróż po rzece statkiem jak żywo wyjęta z „Yarry, rzeki śmierci”), czasem zupełnie nie pasujących do kanonu (lisica) lub odrzuconych na różnych etapach pisania sagi i opowiadań, które Sapek dał komuś do poskładania i zrobienia z nich całości.
A czy aby na Polconie ’13 nie zostało wprost powiedziane, że książka została napisana jako „maszynka do drukowania pieniędzy”? Na którymś z konwentów tuż przed wydaniem książki padło takie hasło, klasycznym „żartem ASa”, więc nikt nie wiedział, czy on kpi, czy tak na serio, czy może jedno i drugie.
Dodałbym jeszcze, że ukazał nie tylko kobiety rezygnujące z życia rodzinnego na rzecz kariery. Yennefer pragnęła dziecka, ale na skutek zmian, jakie magia uczyniła w jej ciele, była bezpłodna. Mimo to poświęcała ogromną ilość środków, aby spróbować się uleczyć. To właśnie dlatego uczestniczyła w polowaniu na złotego smoka.
– kształć się w prawdziwej a nie marksistowskiej ekonomii i przerabiaj ją w praktyce w czasach głębokiej komuny
– zachwycaj się w swoich książkach wolnym rynkiem, handlem i obrotem gotówką tak że Krul może sobie swoje paróweczki wetknąć gdzie niewidzialna ręka rynku nie sięga
– w wywiadzie-rzece wprowadź Beresia w stupor stwierdzeniem „Dostęp do broni powinien być swobodny, albowiem dostęp do wszystkiego winien być swobodny. Do absolutnie wszystkiego. Nie wolno zakazywać pornografii, tłumacząc, że ma ona na kogoś zły wpływ. Na mnie nie ma, dla mnie więc argumentacja jest bzdurna, a zakaz odbieram jako atak na moją wolność. Zachce mi się pornografii, nawet tej najostrzejszej, mam ją mieć na zawołanie, bo taka jest moja wola. Prawda, mało prawdopodobne, by mi się zachciało, ale to nie zmienia zasady. Domagam się swobodnego dostępu. Do broni również. A że broń jest niebezpieczna? Trudno, żeby nie była. I za darmo nie wezmę broni, która nie zabija. Broń musi być niebezpieczna”
– w książce o średniowieczu opisz Inkwizycję taką jaka była a nie taką jak wyobrażają sobie ją na lewo i na prawo. Jedną z nielicznych pozytywnych postaci zrób inkwizytora.
Zostań ikoną lewicowych fantastów z KOMPOSTU jako Panżej
Piłbym tak że Jerzy Pilch zacząłby wysyłać mi prośby o opamiętanie
Kształć się w prawdziwej, a nie marksistowskiej ekonomii na Uniwersytecie Łódzkim, państwowej uczelni w komunistycznym państwie, założonej za komuny… I nie, Sapkowski nie przerabiał „prawdziwej ekonomii” w czasach głębokiej komuny. Po pierwsze: był „tylko” agentem handlowym w „Skórimpex”, państwowym przedsiębiorstwie, działającym w komunistycznym kraju. To nie czyni go bogiem ekonomii. Po drugie: nie miało prawa to się dziać za głębokiej komuny, bo facet urodził się w czerwcu 1948, poszedł na studia i je ukończył przed rozpoczęciem pracy. Jako, że 1948 + 19 + 5 = 1972 czyli okres wczesnego Gierka.
Czyli widzę, że mamy do czynienia z ekspertem od historii państwa ludowego.
Pozostałych punktów nie chce mi się komentować, ani nawet czytać.
Wiesz, że już cię ukradli na fejsie?
Wow. Widzę, że obłęd się rozprzestrzenia.
Właśnie miałam pisać, że znalazłam Cię na nie Twoim FB 🙂
Jaki obłęd znowu?
Ser: miałem na myśli zasięg tego wpisu. Sam jeden wygenerował już połowę normalnego, miesiecznego ruchu.
rozum i godność człowieka bije z tego wpisu
no i widzę, że jesteś jedną z niewielu osób, które poprawnie rozumieją mojego mema z „pieniędzmi z góry”
Cirilla to romańskie imię? Kiriłła też? 😀
Cirilla to żeńska forma od Ciril, zromanizowanej wersji zlatynizowanego greckiego imienia Kyrillos.
Autorze, to było piękne. 10/10. Kur*wa, 11/10. Jesteś moim idolem dziś. Masz rację, myślisz i dochodzisz do wniosków w punkt! Gdybyś strzelał, trafiłbyś w sam środek strzały wbitej w dziesiątkę. Na tarczy, której nikt nie widzi.
Dukaj lewakiem. Sapkowski lewakiem. Umieram ze śmiechu.
Skoro w Polsce PO jest lewactwem, to Sapkowski jest radykalnym lewactwem 🙂
W taki sam sposób mniej więcej jak w Polsce PiS to skrajana prawica…
a czym jest PiS?
W zasadzie to partią demokratycznie ludową.
Widze, ze ten smiech zastepuje argumenty.
Jakby tak naprawdę ich trzeba było zaszufladkować, to narodowy socjalizm. I ja tak całkiem serio. Programowo wypisz, wymaluj się zgadza, realnymi reformami również.
Już trochę czasu minęło odkąd miałem do czynienia z Wiedźminem. Która postać nawiązuje do „japońskiej demonicy”?
Pewnie chodzi o ‚Sezon kup’.
Przeczytałem 20 stron, wygrawerowałem ptaka dodo na okładce i oddałem koleżance, bo za darmo to i ocet słodki…
Lisica występująca w „Sezonie Burz” to po prostu japońska Kitsune, czyli zmiennokształtny, władający iluzjami lisi demon. Dość charakterystyczny.
No homopostaci w wiedźminie nie ma połowy, choć związek Mistle/Ciri jest istotny i bardziej dosłownie pokazany niż loras/renly w Starciu, choć nie wiadomo czy ciro nie była aseksualna w sumie.
Nie widzę powodu, dla którego Ciri miałaby być aseksualna, skoro w wielu momentach opisuje się jej pociąg czy to d omężczyzn, czy kobiet. Także magia czerpana z ognia, której spróbowała za młodu, dała jej orgazm i sprawiła przyjemność.
Bo to dobry wpis jest, tylko mogliby ci go nie kraść. Zasługujesz na kazdy view plus te, ktore ten śmieszny fan page wyżej wygenerowal bazując na twoim tekscie. Az mi ciśnienie podnieśli.
W końcu ktoś o tym napisał, jak jest. Szanuję Sapkowskiego i uwielbiam jego książki. Nie przeczytałam jeszcze wszystkich, ale jestem na najlepszej drodze. Jako, że studiuję między innymi historię literatury germańskiej, odkrywam co raz to dokładniej czym inspirował się Sapkowski i im więcej wiem, tym bardziej wbija mnie to w fotel. Szacunek dla tego Pana. I wcale nie dziwię się, dlaczego się tak odnosi do swojego fandomu, jak sam tutaj, autorze napisałeś.
To jest ciekawy wątek. Czym dokładniej się inspirował, bo zainteresowałeś mnie bardzo.
Symboli i wątków jest bardzo dużo. Najwyraźniej inspirował się mitologią germańską, aczkolwiek można dostrzec też elementy literatury Goethego, czy Lessinga. Jeśli chcesz o tym podyskutować, napisz do mnie, na mój fan page: https://www.facebook.com/agenoracosplay Polecam się 😉
@Qba
Nawet nie tyle to… To raczej miks francuskiej i amerykańskiej skrajnej prawicy, szczególnie tej drugiej od której to zapożyczono skrajny indywidualizm, rasizm, paranoje, kult broni palnej i ultrakapitalizm.
Dodałbym jeszcze – napisz feministyczną książkę – a w amerykańskich recenzjach co chwilę będziesz oskarżany o seksizm, pogardę dla kobiet i tak dalej. Też bym pił.
Ogólnie znaną prawdą jest, że najwięcej komunistów zabili inni komuniści. W wypadku innych światopoglądów też to działa.
A owa krytyka nie dotyczy gry przypadkiem?
Gdzie Ty widzisz te „spoleczne poglady lewicy”? :O Sapkowski to przeciwnik wszelkiego lewactwa. szkolnictwo wg niego powinno byc prywatne jak i fundacje powinny sie zajmowac dobroczynnoscia.
Tobie się chyba, towarzyszu, pomylił AS z Krulem
Od puenta wyliczanki spod znaku „gwiazda polskiej prawicy” dalej boli mnie brzuch xDDD
Od siebie w temacie ASa jako twarzy antyfeminizmu dodałabym jeszcze: patrz jak w grze komputerowej na podstawie Twojej gry postaci kobiece „zalicza się” i uprzedmiotawia w postaci kolekcjonerskich kart…
Piłabym. Piłabym i potem może też bym zapłakała.
PS. Fantastyczny tekst!!!
W książkach Geralt też sporo „zaliczał”. Różnica polega na tym, że tam nie było takiego uprzedmiotawiania, a strona żeńska często była tą , która inicjowała zbliżenie (poniekąd można powiedzieć, że Geralt „był zaliczany” wielokrotnie).
To w Sezonie Burz dobrze widać (w sumie to chyba jedyna rzecz, która w Sezonie wypada dobrze). Wydaje się, że dla czarodziejek trochę sportem było przespać się „z tym wiedźminem Yennefer”.
Samo złoto. Przydałoby się tłumaczenie na angielski, to bym tym dzbanom na tt wklejał.
To w sumie sam możesz sobie przetłumaczyć. Języki chyba znasz?
Proszę:
https://archive.4plebs.org/tg/thread/61857206/#61871527