Czy pozwoliłbym swojemu dziecku grać w brutalne gry komputerowe?

Ktoś mi kiedyś, chyba niedawno zadał takie pytanie. A może je gdzieś czytałem?

Niemniej jednak, jako, że kilka dni temu Mortal Kombat, gra-legenda, skończyła 25 lat.

Kwestia ta jest o tyle ciekawa, że jestem już w takim wieku, w którym mógłbym już zadawać sobie takie pytanie.

Otóż: Czytaj dalej

Reklamy
Opublikowano Gry komputerowe, Wredni ludzie | Otagowano , , | 16 Komentarzy

Rasy dla science fiction:

Jak dało się zauważyć czytając ten blog trochę lubię science fiction (aczkolwiek dużo bardziej lubię fantasy). Moje preferencje rozkładają się jednak w ten sposób, że dużo bardziej lubię tytuły pokroju Aliens, Starcrafta, Expanse czy Firefly niż takie pokroju Star Treka, Kontaktu czy Mass Effect.

Czyli uniwersa, gdzie ludzkość stoi na pierwszym planie, a głównym zagadnieniem jest ludzka natura, a nie problemy kosmitów, którzy różnią się od nas jedynie kształtem nosa. Jednym z głównych problemów są sami kosmici. W science fiction, zwłaszcza popkulturowym często przedstawiani są jak ludzie z nieco odmienną anatomią, przez co nierzadko wypadają mało autentycznie. Dlaczego bowiem obcy wyglądają jak ludzie, skoro ich ewolucja powinna przebiegać w zupełnie innych warunkach? Dlaczego są w stanie żyć w ziemskim środowisku, z naszymi zarazkami, naszym spektrum temperatur i ciśnienia? Dlaczego posługują się mową opartą o artykułowanych dźwiękach (a nie np. zmianie koloru ciała, jak ośmiornice?) w słyszalnym dla człowieka zakresie?

Z drugiej strony naprawdę obcy obcy są bardzo niewygodni, bowiem są zbyt obcy i trudni do interakcji. Trudno się z nimi dogadać, zrozumieć, a być może nawet spotkać, bowiem mogą żyć w zupełnie różnych dla człowieka ekosferach (np. obcy oparty na krzemie prawdopodobnie potrzebowałby wiele więcej ciepła do życia i preferowałby obszary przestrzeni, w których ludzie nie byliby zdolni przeżyć, życie oparte na fluorze natomiast przetrwać mogłoby tylko w obszarach bardzo chłodnych, a co więcej sam kontakt z takim obcym najpewniej zakończyłby się poważnymi poparzeniami chemicznymi).

Z tej też przyczyny wolę rasy z tradycyjnych settingów fantasy. Bajkowość zwyczajnie pozwala dużo więcej wybaczyć. Aczkolwiek mam pewną ideę na grywalne, pozwalające na interakcje, a jednocześnie klimatyczne rasy do science fiction.

Konkretnie: jedną rasę. Ludzi. I ich potomstwo. Bo nie od dziś wiadomo, że największym wrogiem ludzi są inni ludzie. Czytaj dalej

Opublikowano fantastyka, RPG | Otagowano , | 9 Komentarzy

Czy tolkienowskie elfy zawsze były dobre, a orkowie do szczętu źli?

Wielokrotnie przeglądając internet natykałem się na opinię, jakoby tolkienowskie elfy i orkowie mieli być bytami (kolejno) niemalże anielskimi i diabelskimi. Elfy miały więc być tylko dobre i prawe, orkowie natomiast niezdolni do jakichkolwiek pozytywnych uczuć.

Prawdę mówiąc, będąc świeżo po lekturze trudno mi się z tymi opiniami zgodzić. Czytaj dalej

Opublikowano Fantasy, Książki | Otagowano , , | 4 Komentarze

Przeczytane we wrześniu 2017: Butcher, Ringo Ferguson,

Wrzesień był miesiącem dość owocnej lektury. W jego trakcie udało mi się bowiem przeczytać sześć książek, co zważywszy na realia kraju, w jakim żyjemy jest dużym wynikiem.

Dwie książki były fantastyką, z czego jedna stanowiła nowość, a druga klasykę.

Pozostałe ponownie stanowiła lektura popularnonaukowa. Czytaj dalej

Opublikowano fantastyka, Fantasy, Książki | Otagowano , , | 2 Komentarze

Zawód średniowiecznego fechmistrza:

Mimo, że obecnie sztuki walki kojarzone są z kulturą dalekiego wschodu Europa również ongiś posiadała bogate i zinstytucjonalizowane tradycje szermiercze. Zawodowi mistrzowie sztuk walki istnieli od niepamiętnych czasów, a wzmianki o nich pojawiają się już w źródłach z XI wieku. Zinstytucjonalizowana nauka rozwinęła się w basenie Paryża oraz Cesarstwie Niemieckim na przełomie XIII i XIV wieku, w okresie gwałtownego rozwoju miast i kultury miejskiej. Stamtąd rozpowszechniły się na inne państwa, w tym na Włochy. Czytaj dalej

Opublikowano Historia | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Spowiedź samuraja – wrażenia z lektury:

Kilka dni temu przeczytałem książkę pod tytułem „Spowiedź samuraja”, która to książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Wrażeniem tym postanowiłem podzielić się podzielić.

„Spowiedź” jest pamiętnikiem, a raczej autobiografią Katsu Kokichiego (1802-1850), żyjącego w okresie Edo samuraja niskiej rangi. Sam Katsu pisze o sobie, że całe życie przynosił rodzinie wstyd i nigdy nie pracował uczciwie, co nawiasem mówiąc jest prawdą. Jego biografia utrzymana jest w atmosferze powieści łotrzykowskiej, napisana jest prostym językiem (co nie powinno dziwić, bowiem Katsu był ledwie piśmiennym nieukiem) i brutalnie szczere. Stworzył ją zamknięty w areszcie domowym, jako wyznanie win i przejaw skruchy, mając nadzieję, że zostanie z owego aresztu uwolniony. Jet to też ważne źródło historyczne, bowiem stanowi jedną z nielicznych biografii samurajskich z okresu, które dotrwały do naszych czasów. Czytaj dalej

Opublikowano Historia, Japonia, Książki | Otagowano | 8 Komentarzy

Kilka słów o metalurgii, czyli o wykuwaniu broni:

Zdjęcia pochodzą z wioski średniowiecznej na Świętym Krzyżu.

Przyszło mi do głowy, że temat wykuwania broni może być interesującym zagadnieniem. Tak więc dziś zajmiemy się tym, jak w dawnych czasach produkowano przedmioty do ucinania rąk i nóg przeciwnikom, a dokładniej jak pozyskiwano metal do ich produkcji. Czytaj dalej

Opublikowano Fantasy, Historia | Otagowano , , | 8 Komentarzy