O elitaryzmie wobec fantastyki

5bbf4224b40c1_o_fullGdzieś tak na początku wakacji zapisałem się do dużej grupy o fantasy, do której należy wielu młodych ludzi. Wysypało mi to całym mnóstwem nowych tematów, nowych obserwacji oraz odgrzało wiele takich, o których zapomniałem. Jednym z tych ostatnich jest „dlaczego nauczyciele i podobne osoby odmawiają literaturze fantastycznej ambicji”.

Otóż: pogląd ten jest w dużej mierze fałszywy, aczkolwiek niestety oparty na realnych przesłankach.

W tekście będę koncentrował się na fantasy gdyż jest to podgatunek, który znam najlepiej. Miłośnicy science fiction i grozy będą musieli bronić się samemu.

Przesądy:

Istnieją ludzie, którzy reagują „Łeeee! Smoki! To musi być głuuuuuuuuuupie„. Niestety debile są wśród nas. Istnieją znane metody ich leczenia, ale z jakiegoś powodu uchodzą za nieetyczne. Dlatego ten problem najlepiej

Fantasy, a kultura wysoka.

Fantasy jest literaturą rozrywkową. Automatycznie wyrzuca ją to z klasycznej, kantowskiej kultury wysokiej. W kulturze wysokiej uczestniczy się dla obcowania z pięknem (oraz podkreślenia własnej wyższości), a nie dla wartości utylitarnych jak rozrywka, wiedza czy samowiedza. Wartościami utylitarnymi kieruje się plebs, a nie arystokracja.

W efekcie tego fantasy do kultury wysokiej się nie zalicza. Zalicza się do kultury popularnej lub masowej. Tutaj są pewne różnice. Kultura masowa jest nadawana przez warstwy wyższe i przyjmowana przez warstwę niższą bez oporu czy negocjacji. Kultura popularna jest albo tworzona przez warstwę pracującą, albo też przez nią w jakiś sposób negocjowana lub przekształcana, poddawana lokalnej interpretacji. Kultura masowa to kultura bierności, popularna: oporu. Mówiąc krótko: kultura masowa to Dynastia, Zmierzch albo Klan. Kultura popularna to Breaking Bad, Gwiezdne Wojny lub Władca Pierścieni.

Wewnętrzne problemy fantastyki:

Niestety fantastyka ma kilka felerów wewnętrznych. Największym problemem z nią jest niewielka ilość wartościowych dzieł.

Wartościowe literacko literacko fantasy to w zasadzie okres 1980-2010. Wcześniej owszem, był Tolkien i Le Guin, ale to w zasadzie tyle. Trochę lepiej wygląda sytuacja w science fiction, które ma całkiem bogaty wybór powieści z okresu Złotej Ery. Niemniej jednak w obydwu gatunkach dominowały utwory literacko bardzo proste: 200 stron, narracja linearna, dwuwymiarowe postacie, czarno-białe charaktery, fabuła pozbawiona wątków pobocznych, nastawiona wyłącznie na akcję, pod względem słownictwa bardzo ubogie.

Pół biedy, jeśli były to powieści dla dzieci jak twórczość White czy Lewis, ale znaczna część przeznaczona była dla dorosłych.

W połowie lat 60-tych pisarze tacy jak Moorcock, Zelazny, Silverberg czy Aldis rozpoczęli bunt, dając początek czemuś, co zostało nazwane Nową Falą Fantastyki. Tak więc pisarstwo zostało nakierowane dużo mocniej na psychiczne i emocjonalne przeżycia postaci oraz socjologiczną otoczkę świata. Zaczęto stosować narrację rwaną i fabuły wielowątkowe, odchodzić od czarno-białych ocen moralnych…

Zbiegło się to w czasie z wejściem na rynek pisarzy wychowanych na twórczości Tolkiena jak Eddings, Brooks czy Donaldson, pojawieniem się Feminizmu Trzeciej Fali, który skłonił wiele pisarek (jak Noron, Le Guin, Zimmer-Bradley) do skupienia się na żeńskiej perspektywie i emocjonalności oraz z sukcesem ruchów experimental games i modern games, które wywindowały pisarzy inspirujących się grami, jak Feist, Salvatore, Weiss czy Hickman.

15709577813357Zjawiska te zostały podchwycone przez utalentowanych kontynuatorów jak Pratchett, Sapkowski czy Martin, w efekcie czego nastąpił okres nazwany Boomem Brytyjskim (mimo, że nie wszyscy pisarze z tego okresu byli Brytyjczykami).

Około roku 2010 nastąpiło niestety odwrócenie trendów. Epoka ta nie ma nazwy, ja jednak (jeśli nie zapomnę) będę nazywał go Erą Odpływu. Książki fantasy znów ewoluują w stronę prostszych form. Ponownie stosuje się dwuwymiarowe postacie. Język z jednej strony stał się dużo prostszy, do tego stopnia, że część autorów zdaje się unikać zdań złożonych. Dominuje narracja rwana, ale skupiona na akcji i jej opisach, bardzo graficzna, jednak już fabuła jest bardzo schematyczna (jednak, w odróżnieniu od fabuł z okresu przed Nową Falą, oparta jednak na większej liczbie schematów, , jak na przykład Struktura Monomitu, Struktura Płatka Śniegu). Zamiast książek krótkich, książki stały się pełne literackiej waty. Nie powrócono też do czarno-białych podziałów moralnych. Dominuje raczej coś co opisałem jako „amoralizmem deterministycznym”: bohaterowie rozwiązują wszystkie problemy za pomocą przemocy, ale cała struktura powieści zbudowana jest tak, że w zasadzie nie ma innej metody. Tak więc działania bohaterów w zasadzie nie podlega ocenie moralnej…

Mówiąc krótko:

Jeśli masz człowieka zaczytującego się Tołstojami, Camusami i Dostojewskimi, który nadział się na Elaka z Atlantydy lub innego Malowanego Człowieka, to nie wytłumaczysz mu już, że fantasy może być ambitniejsza.

Skandaliczny skandal kultury popularnej:

Ogólnie rzecz biorąc fakt, że ktoś zajmuje się kulturą popularną, czyli między innymi fantastyką jest dla wielu mniejszych umysłów skandalem. Cytując książkę Fandom: fanowskie modele odbioru Aldony Kobus:

Przyczyną „skandalu” jest stygmatyzacja samej popkultury. Fani, wywodzący się głównie z klasy średniej, są jej zdrajcami. Poświęcają kulturze popularnej (w rozumieniu klasy średniej: przeznaczoną dla mas z klasy niższej) tyle samo uwagi i energii, ile jej zdaniem powinno się należeć kulturze wysokiej.

Fani oddają się więc niewłaściwym treściom w niewłaściwy sposób. Pozwalają poszczególnym pop-tekstom, by zawładnęły ich wyobraźnią i w różny sposób nadawały wartość ich egzystencji, zamiast podchodzić do nich z chłodnym dystansem wyrobionego konesera.

Ogólnie rzecz biorąc problemem nigdy nie było to, że młodzież nie czyta książek. Problemem było to, że nie czytają Mickiewicza.

Ten wpis został opublikowany w kategorii fantastyka, Fantasy, Książki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „O elitaryzmie wobec fantastyki

  1. marchewa79 pisze:

    Problemem jest to że najlepsze wyniki z polskiego osiągniesz broń boże nie czytając żadnej książki. Tylko streszczenia i „właściwe” interpretacje lektur, żadnych prób samodzielnego myślenia i wychodzenia poza kanon. To recepta na sukces. Wypróbowane na własnych dzieciach.

    • Suchy pisze:

      Bo nauczyciel (a polonista szczególnie) wbrew nazwie nie jest od tego żeby dzieciaki czegokolwiek uczyć. Oni są od wypełniania podstawy programowej.

      • marchewa79 pisze:

        Nauczyciela rozlicza się z wyników na egzaminach. A egzaminy są testami które sprawdzają twoją znajomość nie tego o czym jest „Lalka” ale imion głównych bohaterów i trzech zaaprobowanych głównych wątków.

      • Cadab pisze:

        … ale ta podstawa programowa jest do tego, żeby nauczyć konkretnych, wybranych kwestii. To, że jest ciulata, nie sprawia, że nie spełnia swojej podstawowej funkcji, jaką jest przekazanie określonego w swoich postulatach wiedzy. Nie wiem że ludziom tak ciężko przychodzi zrozumienie, że jakość szkolnictwa i jego treść =/= zakres tego, co się uczy.
        Paradoksalnie jednym z produktów ubocznych tej podstawy jest właśnie pogarda tak do kultury wysokiej (jako znienawidzonej przez ucznia i coś, do czego jest zniechęcany przez 12 lat swojego życia), jak i pogarda dla dzieł rozrywkowych (bo nie są kulturą wysoką, a więc bezwartościowe i „gorszego sortu”). Uzyskuje się dzięki temu wzorcowy model Polaka wg standardu ISO-9001: nienawidzi kultury we wszelkich swoich przejawach, a najbardziej tych, które trzeba samemu zinterpretować albo nad nimi pomyśleć.

  2. Cadab pisze:

    – Mamo, a możemy iść na kotleta do restauracji?
    – Mamy kotleta w domu
    Kotlet w domu:

  3. slanngada pisze:

    Zacznijmy chyba od tego, że istnienie kultury wysokiej jest chyba czymś czysto teoretycznym.

    W kulturze „wysokiej” też jest mnóstwo chłamu, tylko o nim trudniej usłyszeć… a jeśli usłyszy się, to zostaje przeniesiony do kultury popularnej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s