Co by było, gdyby Polska była wyspą, a zamiast naszych sąsiadów było morze?

15100483933796Spotkałem się z takim pytaniem na jednej z grup facebookowych. Dla ułatwienia przyjmijmy, że chodzi o Polskę we współczesnych granicach. Tak samo należy potraktować naszych sąsiadów. Tak więc Niemcy, Czechy, Słowacja, Ukraina, Białoruś i Obwód Kaliningradzki nigdy nie istniały. Zamiast nich rozciąga się bezkresne morze. Przepłynąć nim można od Cieśniny Duńskiej do Morza Czarnego. Polska jest wyspą…

Niestety wyspą bezludną…

Słowianie, Germanie, Celtowie, Bałtowie, Rzymianie, Grecy: to wszystko ludy indo-europejskie, które około 5 do 7 tysięcy lat temu napłynęły do Europy przez stepy nad Morzem Czarnym.

Niestety: w naszej rzeczywistości stepy te nie istnieją i nie da się przezeń napłynąć…

Oznacza to, że cała historia świata wyglądać będzie zupełnie inaczej, niż w naszej rzeczywistości. Nie będzie w niej starożytnej Grecji, Rzymu, średniowiecza, Słowian, Indii…

Nie będzie w niej też Polaków.

Co będzie?

Kultura Amfor Kulistych:

Amfory1_KrasnystawW pierwszej kolejności może istnieć osadnictwo lokalne, czyli przedstawiciele wyżej wymienionej kultury. Był to dość wysoko rozwinięty cywilizacyjnie lud, który potrafił uprawiać pola, hodować świnie i krowy, wykonywać ceramikę i obrabiać miedź. Wydobywali też krzemień w górach świętokrzyskich i budowali megalityczne grobowce. I w zasadzie na tym ich umiejętności kończyły się.

Lud ten byłby niestety izolowany. Otaczają go bardzo szerokie morza, które trudne są do przepłynięcia dla przed-nowożytnych statków. Co gorsza zamieszkiwałby on także współczesną Skandynawię i Francję, co nie rokuje na szybkie przybycie Wikingów.

Poważnym problemem jest tutaj pozyskanie nowych zdobyczy technicznych, jak konie, obróbka brązu czy żelaza, proch, żeglarstwo… Wszystkie one pozyskane zostały via stepy…

Fenicjanie:

phoenician_0Drugimi mieszkańcami współczesnej Europy byłyby zapewne narody semickie, głównie Fenicjanie, czy raczek ich bardzo odległe potomstwo. Ci jak wiadomo w starożytności rozprzestrzenili się w basenie Morza Śródziemnego, napotykając jednak silną konkurencję ze strony Greków. Ostatecznie ich wpływy unicestwione zostały przez Rzymian.

W naszych warunkach zapewne skolonizowaliby Cypr, Grecję, większość Italii, Afrykę Północną i Hiszpanię oraz wybrzeże Morza Czarnego…

Pytanie brzmi: co dalej?

Odpowiedź zależy od tego, jakie warunki panowałyby na Morzu Ruskim i Morzu Morawskim.

Statki poruszające się po Morzu Śródziemnym, po Morzu Północnym i Bałtyku oraz statki atlantyckie różniły się bardzo poważnie. Do tego stopnia, że zarówno starożytne, jak i średniowieczne floty miały poważne trudności z wychodzeniem na Atlantyk i kursach z północy na południe. Problem ten przezwyciężono dopiero w XIV i XV wieku. Problemem są różnice w sile wiatru i wysokości fal.

Fenicjanie najpewniej nie przezwyciężyliby ich z tej samej przyczyny, z której nie przezwyciężyli ich Arabowie, Genuańczycy czy Wenecjanie: na północy znajdowała się Barbaria, a w niej głód i bieda. Nie opłacało się więc tam pływać.

To żeglarze z północy szukali dostępu do Morza Śródziemnego, nie odwrotnie. Tych jednak nie byłoby, bo wszyscy byli Indo-Europejczykami.

Jednak, gdyby warunki na Nowych Morzach były zbliżone do Morza Śródziemnego, to Fenicjanie mogliby dotrzeć do południowej Polski przez Rumunię i Węgry i ją również skolonizować.

Egipt i inne powikłania:

egiptBrak Indoeuropejczyków i co za tym idzie ludów irańskich dość mocno rzutowałby na historię świata poza Europą. Na przykład nie powstałoby Imperium Perskie, co oznacza, że zarówno cywilizacja Egiptu jak i Mezopotamii trwałaby w niezmienionej formie… A przynajmniej trwałaby do momentu nadejścia ludów tureckich na stepy Azji Środkowej w pierwszym tysiącleciu Naszej Ery.

Bez Persów nie byłoby też kultu Mitry, który prawdopodobnie zainspirował lokalny kult Jachwe do reform. Nie powstałby więc też Judaizm, a co za tym idzie Chrześcijaństwo i Islam. W naszej historii Azja Środkowa była mocno penetrowana przez Buddystów, którzy jednak zostali z niej wyparci przez Islam.

W omawianych warunkach Buddyzm mógłby rozprzestrzenić się także na zachód…

Jeśli w ogóle by powstał, gdyż nie byłoby też najazdu Ariów na Indie i co za tym idzie braminizmu, który stworzył podstawy do jego powstania.

Wszystkie te cywilizacje mogłyby jednak paść ofiarom najazdów Turków lub Mongołów, jak i trwać do dziś. Tego nie da się przewidzieć.

Postęp techniczny:

Świat różniłby się poważnie od znanego nam także z innej przyczyny: technika byłaby w nim opóźniona o jakieś 1.000 lat. Bez cywilizacji europejskiej nie mielibyśmy więc kilku unikalnych dla niej wynalazków i konstruktów kulturowych, jak pismo oparte na głoskach, filozofia grecka, prawo rzymskie czy uniwersytety. Na świat nie przyszłoby też kilka wybitnych postaci, jak Platon, Arystoteles, Hipokrates, Pitagoras, Bacon, Kopernik, Keppler…

Owszem, pewną ilość technologii i odkryć moglibyśmy uzyskać via Chiny, tak więc zapewne w świecie tym byłaby obróbka żelaza, proch strzelniczy, arytmetyka czy kompas.

Inne zapewne cywilizacje Bliskiego Wschodu mogłyby rozwinąć samodzielnie…

Jednak po roku tysięcznym to Europa coraz bardziej nadawała rytm wynalazkom.

Tak więc nie byłoby odkrycia Ameryki czy opłynięcia świata dookoła, wymiany kolumbiańskiej roślin, teorii dziedziczenia Mendla, maszyny parowej, elektryczności, radia i lotów kosmicznych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dziwne rozkminki, fantastyka, Historia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s