Armia, państwo i społeczeństwo Azteków:

ofiary-z-ludzi-aztekowie-kwadratCywilizacje prekolumbijskie z racji na ich egzotykę, odmienność oraz duże osiągnięcia cieszą się niegasnącą popularnością. Aztekowie byli jedną z najbardziej sensacyjnych z nich. Z jednej strony niezwykle okrutni, z drugiej: bardzo dobrze zorganizowani. Mimo ogromnych umiejętności metalurgicznych nie posiadali metalowego uzbrojenia czy narzędzi, a jednak zbudowane przez nich miasta należały do jednych z najludniejszych podówczas na planecie… Pora przyjrzeć się tej cywilizacji z nieco innego punktu widzenia, niż wyrywanie serc…

Trójprzymierze:

Państwo Azteków opierało się na przymierzu trzech ciał politycznych. Było to miasto Tenochititlan, leżące na wyspach Jeziora Texcoco (obecnie osuszonego), miastem państwem o tej samej nazwie (czyli właśnie Texcoco) leżącym na jego wschodnim brzegu oraz Tlacopan. To ostatnie należało do ludu Tepanec i było wasalem Tenochititlan. W rezultacie otrzymywało ono ledwie 1/5 składanych przymierzu trybutów. Główny głos polityczny należał jednak do Tenochititlan, które decydowało o wojnie i pokoju.

Miasta te, stosując strategię sukcesywnego podboju opanowali okoliczne ludy, tworząc imperium zamieszkiwane przez około 10-11 milionów ludzi. Z imperium tego dwa razy do roku ściągano trybut, obejmujący: kukurydzę, fasolę, tkaniny, stroje wojenne, tarcze, kakao oraz dobra luksusowe.

Dzięki tym dostawom stolica była naprawdę bogata i ludna. Ludność Tenochititlan przekraczała najpewniej 200 tysięcy.

Prawdopodobnie głównym źródłem żywności były właśnie daniny. Możliwe było to dzięki pracy tragarzy oraz systemowi rzek i kanałów, które pozwalały transportować towary na czółnach (przenoszących nierzadko nawet i pół tony ładunku).

Rolnicy: podstawa społeczeństwa:

Podstawą społeczeństwa byli wolni chłopi, którzy podzieleni byli na jednostki terytorialne nazywane calpoltin. Nazwę tą można przetłumaczyć jako „spółdzielnie”. Jednostki te były posiadaczkami ziemi. Miały też swoich panów i wodzów, którzy funkcjonowali jak zarząd spółdzielni, przyjmowali nowych członków, przydzielali ziemię oraz ją odbierali.

„Spółdzielnie” te utrzymywały też lokalne świątynie oraz szkoły. Szkolnictwo było powszechne, dotyczyło większości dzieci, w tym także dziewcząt.

Każda należąca do „spółdzielni” rodzina otrzymywała własny nadział ziemi. Często działki te były dzierżone przez pokolenia, jednak odbierano je, jeśli ziemia leżała odłogiem dłużej, niż dwa lata.

Honorati:

Wyższa warstwa społeczna Azteków nazywana bywa „arystokracją”, ale moim zdaniem lepszy jest późno-rzymski tytuł Honorati, bowiem w dużej mierze przynależność do tej grupy zależała od zajęcia, niż urodzenia. Na grupę tą składało się kilka odrębnych warstw ludności.

Pierwszą z nich była klasa posiadaczy ziemskich nazywana teuctin. Posiadali oni duże majątki ziemskie odrabiane przez robotników najemnych, niewolników oraz chłopów czynszowych. Mieli też prawo partycypować w trybutach płaconych przez ujarzmione ludy. Największymi wielmożami byli członkowie rodu królewskiego, z których najważniejszy był oczywiście huei tlatoani „wielki mówca”, którego przyjęło się nazywać cesarzem. Wybierany był on przez radę wysoko urodzonych i panował do śmierci. Po tej sukcesja przechodziła na jego synów i braci. Władcy Azteków posiadali ogromne pałace, pod względem rozmachu nie ustępujące europejskim dworom. Zespół pałacowy w Tenohititlan mieścił w sobie nie tylko budynek mieszkalny, ale też królewskie spichrze i magazyny oraz główny arsenał

Drugim składnikiem wyższej warstwy byli kapłani. Przystąpienie do tej grupy możliwa była po odbyciu nauki w calmecac: wyższej akademii teologicznej. Życie kapłana nie było usłane różami. Do jego obowiązków należało nocne czuwania, przewodniczenie skomplikowanych, odbywających się według kalendarza obrzędów. Musiał też zachowywać celibat.

Jaguar_warrior

Trzecim składnikiem byli wojownicy. Wojownicy, w nagrodę za odwagę oraz wziętych do niewoli jeńców otrzymywali awans społeczny i ekonomiczny. Otrzymywali więc (niedziedziczne) prawo do partycypowania w trybutach, a także lekceważyć surowe prawa obyczajowe. Wojownikom można więc było nosić zbytkowne stroje, ozdoby z ptasich piór, spożywać kakao i pić alkohol.

Następnym krokiem w awansie był status tequihua czyli „podoficera”. By takim zostać należało pojmać 4 jeńców. Mogli oni posiadać 2 lub 3 żony oraz byli zwolnieni z podatków. Wiązało się to jednak z obowiązkami, pełnili oni bowiem funkcję instruktorach w szkołach walki, do których przynależność była obowiązkowa dla wszystkim dzieci płci męskiej.

Wojownik, który pochwycił 20 jeńców przyjmowany był do cieszącego się bardzo wysokim statusem zakonu Wojowników Orła (będących rytualnymi posłańcami nieba) lub Jaguara (uważanych za strażników zaświatów).

Hiszpanie oceniali skład zawodowego korpusu wojskowego Azteków na 10.000 osób.

W skład warstwy wojowników wchodzili też pochteca, kupcy dalekiego zasięgu. Ich głównym zadaniem było dostarczanie państwu egzotycznych towarów pochodzących z krain Xicallanco (obecnie stan Morelos w Meksyku) i Xoconochco (obecny Jukatan), gdzie mieścił się duży port przeładunkowy Majów. Interesowały ich głównie skóry jaguarów, pióra tropikalnych ptaków, bursztyn i kakao. Wymagało to podejmowania długich i niebezpiecznych wypraw, często związanych z walką. W ich trakcie gromadzili też informacje wywiadowcze dla armii. Pochteca dzielili się na 12 gildii.

Warstwa niższa:

Najniższą warstwę społeczeństwa Azteków stanowili oczywiście niewolnicy. Obok nich istniała warstwa bezrolnych wolnych, typowych robotników dniówkowych. Byli to najemnicy pracujący na roli innych gospodarzy oraz robotnicy miejscy, zwłaszcza tragarze.

Z racji na brak zwierząt pociągowych ta ostatnia warstwa była silnie rozwinięta.

Kakao:

Bardzo ważnym elementem życia społecznego i gospodarczego Azteków było kakao. Oprócz roli pokarmowej pełniło ono dwie inne. Po pierwsze: było ono podstawą systemu miar i wag, który zorganizowany był dwudziestkowo. Tak więc było 1 ziarno, 20 ziaren, następnie tzontli czyli 400 ziaren, xiquipilli: 8.000. Standardowy ładunek tragarza równał się trzem xiquillii.

Po drugie stanowiło ono walutę, używaną jako monety przy podstawowych transakcjach.

Mimo rozwiniętej metalurgii złota i srebra ludy prekolumbijskie nie stosowały tych metali jako waluty.

Wojsko:

warriors_600x272_thb_129060Podstawą azteckiej armii było chłopskie pospolite ruszenie. Wszyscy młodzi mężczyźni uczyli się sztuki walki w szkołach.

Typowe uzbrojenie składało się z okrągłej tarczy, łuku i strzał oraz włóczni lub miotanych oszczepów. Ostrza broni wykonane były z obsydianu: rodzaju szkliwa wulkanicznego. Zasłużeni wojownicy, czyli tacy, którzy pojmali co najmniej jednego jeńca, mogli nosić jeszcze broń zwaną macuahuitli, coś pośredniego między mieczem, a maczugą, której boki wysadzane były obsydianowymi ostrzami. Broń ta według hiszpańskich źródeł zdolna była dekapitować konia, co prawdopodobnie jest jednak przesadą.

Szeregowi wojownicy jako broni bocznej używali natomiast drewnianych pałek i maczug.

Wyposażenie ochronne, obok tarczy, stanowił też strój z wielu warstw bawełny, amortyzujący uderzenia.

Wojsko było zaopatrywane w żywność z centralnych magazynów. Na rację żywnościowe składała się fasola, kukurydziane placki tortilla oraz przydział kakao w postaci sprasowanych bloków, gotowych do rozpuszczenia w wodzie. Kakao azteckie różniło się od naszego, było bowiem tłustsze i bardziej gorzkie. Z współczesnego bowiem wyciska się tłuszcz nazywany „masłem kakaowym”, co pozwala przekształcić je w mało kaloryczny proszek (90 procent wartości kalorycznej czekolady i napojów czekoladowych stanowi cukier).

Bibliografia:

  • S i M. D. Coe „Prawdziwa historia czekolady”, Warszawa 2000

  • C. Mann 1491. Ameryka przed Kolumbem, Poznań 2011

  • J. Olko, Meksyk przed konkwistą, Warszawa 2010

  • R. Faron-Bartels, Złote cywilizacje ameryki, Warszawa 2021

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Armia, państwo i społeczeństwo Azteków:

  1. DoktorNo pisze:

    Wojownik, który pochwycił 20 jeńców przyjmowany był do cieszącego się bardzo wysokim statusem zakonu Wojowników Orła (będących rytualnymi posłańcami nieba) lub Jaguara (uważanych za strażników zaświatów).

    Pokręciłeś. Zgodnie z Kodeksem Mendozy (folio 64r) ścieżka awansu była taka, że po 4 pojmanych wrogach wojownik przechodził do bractwa Jaguarów lub Orłów (nie jest jasne, czy Orły były zastrzeżone dla szlachciców a Jaguary dla pospólstwa). Wyżej były rangi Otomi i Quachic, ci ostatni świadomie rezygnowali z kariery oficerskiej i stawali się odpowiednikami berserkerów.

    PS. kapłani też pełnili służbę wojskową, mieli własny system rang i oprócz walki owi „kapelani” min. rozstrzygali komu należy się uznanie zdobycia jeńca w przypadkach wątpliwych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s