Wszystko, czego nie lubię w polskim filmie na jednym klipie…

Niejeden już raz krytykowałem polską kinematografię. I prawdę mówiąc od jakiegoś czasu chciałem znaleźć lub samemu zrobić klip zawierający sceny, które ilustrowałyby problem. Nigdy tego jednak nie zrobiłem, z wielu zresztą powodów…

Aż tu pewnego dnia samo się stało!

Youtube wyrzucił mi ponoć kultową scenę rozmowy o pracę z serialu Ślepnąć od Świateł, która zawiera właśnie to wszystko, co chciałbym pokazać.

Scena, o której mówię znajduje się tutaj…

Samego serialu nie oglądałem i prawdę mówiąc zupełnie mnie do tego nie ciągnie… To, co już widziałem w zupełności mi bowiem wystarcza.

Udźwiękowienie:

Pierwsza rzecz, która uderza w trakcie oglądania to jakość dźwięku… Generalnie w scenie najlepiej słychać dwie rzeczy: tą bardzo złą piosenkę Disco Polo lecącą w tle oraz mlaskanie środkowego gościa, który je kebab.

Oczywiście podkład muzyczny jest istotny, robi bowiem atmosferę, jednak nie powinien dominować czy zagłuszać rozmowy. Czyli w momencie, gdy ta się zacznie muzyka powinna zostać przyciszona. Podobnie to mlaskanie… W ogóle nie powinno go być, bowiem nie służy tu do niczego, a jedynie przeszkadza…

Ogólnie rzecz biorąc poziom tych szumów jest dziwny… Dziś praktycznie każde oprogramowanie do nagrywania dźwięku potrafi wychwycić i usunąć tego typu zanieczyszczenia tła. Robi tak chociażby popularny komunikator Discord. Dlaczego HBO nie korzysta z takich rozwiązań? Tego nie wiem.

Pretensjonalność:

Zwróciliście może uwagę na kompozycję głównego ujęcia? Jak te postacie siedzą?

Mamy tutaj do czynienia z wyraźnym nawiązaniem do układu, jaki zwykle w sztukach graficznych rezerwuje się dla ostatniej wieczerzy. Tak więc w środku, wyraźnie wyeksponowany znajduje się Jezus, z jednej jego strony, nieco w dół jest święty Piotr, jako ten, który się zaprze, ale w ostateczności powróci do niego. Z drugiej, w analogiczny sposób przedstawiony jest Judasz Iskariota…

No spójrzcie:

Natomiast w serialu jest:

Dowodów nie mam, jednak nie wydaje mi się, żeby ten wybór był przypadkowy: koniec końców studenci kierunków artystycznych uczą się takich rzeczy. Pytanie brzmi, dlaczego zdecydowano się na tak górnolotne środki wyrazu? Czy autorzy myśleli, że ich dzieło ma mieć taką samą doniosłość, jak Biblia?

Przeciąganie sceny i dialogi:

Zauważcie: scena trwa dwie minuty, ale większość z tego czasu nie służy niczemu. Prawie połowa z niej to bardzo miałki, nie wnoszący niczego i nudny dialog.

Skąd ty jesteś?

– Z Mazur!

– Z Mazur? Lubie tak sobie łódką popływać! A ty?

– Nie umiem pływać!

(Rechot)

– Z Mazur jest, a nie umie pływać!

No cóż, ja jestem z Podkarpacia, a nie jadam psów… Z całego tego dialogu dowiadujemy się o postaciach jednej, istotnej rzeczy: ten z lewej wpadł do jeziora, jak był dzieckiem.

Po prostu można było z tej porywającej rozmowy zrezygnować.

Gra aktorska, użycie dekoracji i rekwizytów:

Czyli kebaba…

Gość w środku żre go tak, jakby bał się, że mu go zaraz siłą zabiorą. Przez jego mlaskanie natomiast nie słychać dialogu (jakkolwiek by on nie był), a potem gada z pełnymi ustami, co też nie wpływa pozytywnie na odbiór.

Nie rozumiem skąd w ogóle pomysł, żeby postać miała żreć w trakcie rozmowy rekrutacyjnej? Mama jej nie nauczyła, że nie mówi się z pełnymi ustami? Tak ma wywalone na to, kogo zatrudnia? Głodowała ostatnie dwa tygodnie?

I ogólnie: jaki to tworzy obraz postaci? Przychodzi do was obcy gość, na rozmowę o pracę. A wy macie wszystko w d(…)e! Nic, że jesteście gangsterem, wykonujecie niebezpieczne zajęcie, koleś może być kapusiem, donosicielem, został podesłany przez konkurencję, albo być zwykłym złodziejem, który zniknie z waszym towarem! Lub tylko okaże się zwykłym nieudacznikiem!

Wy macie to wszystko gdzieś!

Nie poświęcacie temu żadnej uwagi!

Bo waszym imperatywem jest: Żryć kebaba! Żryć kebaba! Żryć kebaba!

I po co to jest takie obleśne?

Kolejne pytanie: jaki efekt artystyczny chcieli osiągnąć twórcy tego serialu powodując, że ta scena jest tak wstrętna… Na ekranie nie ma ani jednej ładnej rzeczy, za to całe mnóstwo wywołujących obrzydzenie.

Ten bar, w którym salmonellę widać gołym okiem, kelnerka niczym z GS-u, która pewnie pluje do tych kebsów, ta okropna muzyka, te dwa gangusy wyglądające, jak menele, przychodzący do nich szczurek, wyglądający, jak Żyd zbiegły z Oświęcimia, to okropne siorbanie i mlaskanie podczas jedzenia, te pisane na kolanie dialogi…

Do czego ma to służyć?

Jaki efekt ma to wywołać?

Sprawić, żeby widz się zżygał i przestał oglądać?

Jeśli tak, to po co?

Dzieło twórcze powinno być procesem świadomym. Dlaczego postanowiono wywołać w widzu obrzydzenie?

Dlaczego to jest takie nienaturalne?

Cała ta obrzydliwość sprawia, że scena jest totalnie niewiarygodna i wyrywa widza (a przynajmniej mnie) z immersji. Zauważcie: fabuła jest taka, że przychodzi młody bandyta do gangsterskiego herszta i prosi go o pracę. Gangsterski herszt przyjmuje go na okres próbny…

Zacznijmy od wystroju.

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że współcześnie trudno byłoby znaleźć w Polsce tak paskudną spelunę. Więcej: podróżowałem trochę po tym kraju, widziałem fortyfikacje Przemyśla i zamki Jury, kamienne kręgi Gotów na Pomorzu i tatrzańskie jeziora, warszawską starówkę i zaułki Nowej Huty, zoo we Wrocławiu i pałac Rydzyka w Toruniu…

I nie przypominam sobie, żebym gdzieś natknął się na taki syf.

Nawet na Dworcu Zachodnim w Warszawie jest ładniej.

Po drugie: dlaczego odnoszący sukcesy gangster (lub ktokolwiek) miałby jeść w takim lokalu? Pomijając gusta kulinarne i całą resztę, to po prostu czy nie wolałby lokal czysty, gdzie kebsa przyniosłyby mu młode laski i gdzie nie musiał by się bać zatrucia pokarmowego?

Po trzecie: kto by chciał pracować u takiego typa? Gość nie wygląda jakby miał pieniądze: ubrany jest jak menel, je w miejscach, gdzie nawet ten ostatni by się nie stołował, wstając gubi pistolet jak ostatnia łamaga, totalnie ignoruje swojego nowego pracownika… Niby obiecuje zarobki takie, jakie tamten sobie tylko życzył, ale czy on w ogóle ma pieniądze? Bo nie wygląda na nadzianego. Ogólnie rzecz biorąc nie sądzę, by w ogóle opłacało się podejmować pracę u tego człowieka. Raz, że jutro nie będzie już pamiętał, że Cię zatrudnił. Dwa, że jeśli ten facet za dwa tygodnie nie pójdzie siedzieć za nieprawidłowe przenoszenie broni, to odstrzeli sobie d(…)ę tym pistoletem…

Uwierzyłbym, jakby to było spotkanie zbieraczy złomu „Dobrze! Możesz wybierać metal i butelki ze śmietników na Jana Pawła i Grunwaldzkiej! Ale pamiętaj: dziesięć procent dla mnie! I strzeż się ludzi Kulawego Zbigniewa! Oni się w tańcu nie p(…)ą z takimi, jak ty”.

Jednak bardzo trudno mi uwierzyć, że to są odnoszący sukcesy gangsterzy. Owszem, jakiś gang Olsena, potykający się o własne nogi to mógłby być. Albo inna Blok Ekipa w wersji Live-Action.

I na koniec: debil

Całość sceny kończy gość zasiadający w miejscu tradycyjnie zarezerwowanym dla Judasza tym swoim durnym wtrąceniem Ale jak kurwa pięć groszy? Dziesięć!”.

Polska kinematografia uwielbia takie postacie karykaturalnych debili. Bezmózgich, często nieśmiałych, o złotym sercu…

Mniemam, że ten taki nie będzie. Jednak nadal jest to archetypiczny, sztuczny debil z polskiej produkcji filmowej. Rozbijający atmosferę, bo zagrany, jak z komedii dla gospodyń wiejskich.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filmy, Seriale, Telewizja i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Wszystko, czego nie lubię w polskim filmie na jednym klipie…

  1. ryoken 3050 pisze:

    Polecam jednak obejrzeć całość serialu, bo bez kontekstu powyższy wywód jest nietrafiony. Serial jest bardzo artystyczny i jest jednym z najlepszych w polskiej kinematografii.
    Polecam.

  2. Simplex pisze:

    „Dlaczego TVN nie korzysta z takich rozwiązań?”

    Tego serialu nie wyprodukowało TVN, co widać nawet na plakacie na górze wpisu.

  3. PK_AZ pisze:

    „Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że współcześnie trudno byłoby znaleźć w Polsce tak paskudną spelunę”
    Nie masz wrażenia, że to jest wszystko estetyka lat dziewięćdziesiątych? Ot, janusz biznesu prowadzi kebaba, w którym stołuje się inny janusz biznesu, tym razem nielegalnego.
    Nie twierdzę tutaj, że lata dziewięćdziesiąte tak wyglądały (bo nie pamiętam), tylko że scena wpasowywałaby się w potoczne (jedno z potocznych) wyobrażeń o nich.

    • eol.9632 pisze:

      u mnie w Częstochowie mamy takie, szczerze mówiąc to trochę przesadza. tania knajpa jakich pełno w uliczkach i między blokami.

  4. Grzdyl pisze:

    A mi się wydaje, że na „Ostatniej Wieczerzy” Św. Piotr i Judasz Iskariota nie znajdują się po przeciwnych stronach stołu, wręcz przeciwnie siedzą obok siebie po prawicy Jezusa. Wskazywałby na to wizerunek Piotra jako siwulca z brodą (który jest jego klasycznym zarówno w ikonografii wschodniej jak i w wizerunkach zachodnich) a Judasz tuż pod nim trzyma worek ze srebrnikami.

    Lepiej to widać na reprodukcjach, nie wiem jak na oryginale bo nie ma ładnego zdjęcia jak na razie szukałem. https://s1.tvp.pl/images2/1/4/5/uid_145be5c749bae9c76eb722d37e2d24811513948494988_width_1280_play_0_pos_0_gs_0_height_720_arcydzielo-leonarda-da-vinci-przeszlo-trwajaca-ponad-20-lat-renowacje-graf-leonardo-da-vinci.jpg

  5. Kasztelan pisze:

    A jak inaczej pokazać rozmowę 3 ludzi? Niby można było głupka postawić za plecami rekruta w celu dominacji, ale scena miała pokazać że rekrut zna sie na robocie a szefa ( otaczają idioci. Nie dopatrywałbym się tu takuego symbolizmu.
    Jakoś się utarło że polscy gangsterzy siedzą w kebabie. Jest scena zjazdu gangów i siedzą w PRL stołówce:p

  6. Przechodzień pisze:

    Na marginesie polskiej kinematografii. A to nie jest tak że rodzimym filmowcom marzy się zostać drugim Bareją, którego będą cytować następne pokolenia. A środkiem do tego ma być wplatanie rożnych komediowych/satyrycznych scen tam gdzie zupełnie nie pasują. Czego kwintesencją jest postać Strachu z Pitbulla.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s