Nowa Fantastyka (znowu) pokazuje co potrafi:

Dawno dawno temu Maciej Parowski podzielił fantastykę na dwie kategorie: rozrywkową i problemową. Fantastyka rozrywkowa to ta, której publikowanie daje rozrywkę czytelnikom. Problemowa to taka, której publikowanie powoduje, że wydawca ma problemy.

Parowskiemu, o ile pamiętam, nie całkiem o to chodziło, kiedy tworzył ten podział.

Jednak długoletnia praktyka wskazuje na to, że taka jego interpretacja lepiej pasuje do rzeczywistości.

Pomijając jej legendę i niedające się zaprzeczyć zasługi dla polskiej kultury (oraz niestety wiele wobec niej grzechów) Nowa Fantastyka wydawać by się mogła zwykłym czasopismem literackim, publikującym opowiadania polskie i zagraniczne.

Jak wiedzą znawcy tematu takim nie jest. Raz na jakiś czas bowiem, kiedy redakcji tego wydawnictwa się nudzi i dochodzi do wniosku, że jest zbyt spokojnie, jej członkowie biorą bowiem kostkę K6, rzucają w nią i wynik porównują z następującą tabelą:

  1. Opublikujmy jakąś obrzydliwą pornografię.

  2. Napiszmy tekst o tym, że fantasy to literatura dla debili oraz ile jest głupsza od science fiction.

  3. Napiszmy tekst o tym, że jakieś inne, popularne obecnie hobby z pogranicza fantastyki jest rozrywką dla debili oraz ile jest głupsze od science fiction.

  4. Nakręćmy awanturę, że Zajdla dostał / został do niego nominowany, ktoś, kto nie powinien.

  5. Odwalmy najlepsze opowiadanie dekady z powodu swojego widzimisię i tłumaczmy to spiskiem sił zewnętrznych*.

  6. Puśćmy „błyskotliwą analizę społeczną” jakiegoś nacjonalistycznego świra.

Tradycję taką Nowa Fantastyka praktykuje już od roku 1989.

Tym razem, jak część czytelników wie już z innych źródeł, wypadło 6.

I opublikowali opowiadanie „Dalian, będziesz ćwiartowany!”.

* Pisząc o najlepszych opowiadaniach dekady mam na myśli CyberJoly Drim Antoniny Liedtke oraz A kochał ją, że aż strach Anny Brzezińskiej.

Utwór obraźliwy właściwie dla wszystkich:

Gdy wybuchła chryja odżałowałem te 11 złotych bez grosza i kupiłem Nową Fantastykę, by na własne oczy zobaczyć o co chodzi. Tekst, napisany przez Jacka Komudę, przenosi nas do krainy Ledia, gdzie rycerz Jaksa wraz z towarzyszami ściga tytułowego Daliana. Dalian jest homoseksualistą, a tak się składa, że religia krainy homoseksualizm tępi. Po pochwyceniu ściganego wymuszają na nim ujawnienie miejsca lokalizacji jego kochanka, Getko. Tego Jaksa obwinia o porwanie gromadki dzieci, które ma zamiar sprzedać kapłanom-pedofilom z położonej na zachodzie krainy, w zamian za azyl. Po dotarciu na miejsce przebywania Getko okazuje się, że ten nie żyje, został bowiem zarąbany przez towarzyszy, do których zbyt nachalnie się przystawiał. Jaksa i towarzysze dokonują szturmu na kryjówkę wrażego kleru i uwalniają więzione dzieci. Te, których rodziców da się ustalić trafiają do nich, pozostałe zostają rozdysponowane na targu…

Koniec.

Jak widać z nagłówka: utwór jest obraźliwy w zasadzie dla każdego. Po pierwsze Komuda wywleka na wierzch cały, typowy dla Nowej Fantastyki ze „starych czasów” zestaw urojeń i demonów: homoseksualistów, Unię Europejską, eutanazję, Cywilizację Śmierci, księży i pedofilów z Brukseli (aczkolwiek zabrakło Żydów i zjadających dzieci komunistów). Co więcej Komuda raczej nie przebiera w słowach. Tak więc tytułowy Dalian jest „plugawym odmieńcem, mężołóżcą i gwałcicielem Praw Praojca i ludzkich”, którego przewiną jest to iżbył niewiastą dla innegoi chciałby Lendięskłonić by przyjęli wielkie obyczaje Taurydyki, jej śpiewną mowę, prawa, zasady”. „Ma plugawy wzrok” i „pogardiwe spojrzenie”. Dalej pojawia się postać uchodźcy z owej Taurydyki, będącejwyspą poróbstwa”, kaleka, który zbiegł z ojczyzny, by uchronić się przed eutanazją. Zgniły zachód jest Imperium śmierci” gdzie „wmawiają ci wolność, a jesteś tylko zabawką”. Przywódcami owej krainy jest gromada kapłanów ziemskich rozkoszy, zbrukanych i podłych, nie znających honoru i praw boskich”. Są to „Odmieńcy”, którzy „wszystko czego pragną, to dzieci”. Kiedy przychodzi do walki uciekająz histerycznym wrzaskiem, z płaczem”, „jak baby”.

Problem z tym opowiadaniem, które, (jak Nowa Fantastyka sama twierdzi), ma być „pastiszem sytuacji w obecnej Polsce” polega na tym, że jest ono zbiorem z jednej strony jakichś dziwacznych lęków i rojeń z jednej strony, a z drugiej: geobelsowsko-himlerowsko-rosembergowskich fantazji o mordowaniu ludzi, którzy nam nie pasują.

Jako takie jest ono też obraźliwe dla polskiej prawicy. Zacznijmy od głównego bohatera. Jacek Komuda, naczelny piewca polskiego warcholstwa nie byłby sobą, gdyby nie uczynił nim jakiegoś brutala, podróżującego w bandzie grieferów i murder-hobo jak z sesji Warhammera u 14 letniego fana Jesiennej Gawędy. Facet pławi się w okrucieństwach, współpracę wymusza groźbami i na każdym kroku przekracza normy współżycia społecznego. Lendia to kraina brudnych ludzi i brudnych karczm, gdzie „dzieci grzeją nogi w krowich plackach” (sic).

Więcej: tekst pod względem swego przesłania i użytych w nim zabiegów artystycznych bardziej, niż rzeczywistą retorykę obecnej prawicy przypomina powieść Za błękitną kurtyną, przypisywany Romanowi Bertowskiemu, a rzekomo napisaną przez Romana Giertycha, po to, by mógł przypisać ją jeszcze innemu działaczowi ówczesnej, skrajnej prawicy i wykazać, że tamten jest psychicznie chorym (fajnie tam, na tej prawicy mają).

Moim zdaniem tekst taki nigdy nie powinien być opublikowany:

W zasadzie istnieją dwie możliwość. Tak więc, Dalien, będziesz ćwiartowany! Może:

  • faktycznie być „pastiszem sytuacji w obecnej Polsce”

  • albo też nie być

Na potrzeby tego punktu przyjmijmy za prawdziwą pierwszą wersję. Tak więc: tytułowy Dalien faktycznie jest opisywany jak człowiek nadmiernie zafascynowany kulturą obcego kraju, przyjmujący ją bezkrytycznie. Problem w tym, że jednocześnie opisywany jest samymi negatywnymi określeniami, tak więcjest zniewieściały”,Ma plugawy wzrok” i to całepogardliwe spojrzenie”. Co więcej zwyczaj stosowania wyłącznie zdrobnień sprawia, że wygląda on na człowieka jawnie infantylnego, po prostu kretyna.

Co więcej: jak słusznie to Nowej Fantastyce wytknięto trudno w uczciwy sposób homoseksualiście, żyjącemu w kraju, gdzie homoseksualistów się morduje, zarzucać, że jest nadmiernie zafascynowany kulturą państwa, gdzie ich się nie zabija. To trochę tak, jak dziwić się Żydowi, że ucieka do Związku Radzieckiego przed Hitlerem.

Opisywanie Unii Europejskiej, jako krainy, gdzie rządzą pedofile i prowadzi się przymusową eutanazję też nie jest ani zgodne z rzeczywistością, ani nawet z obrazem propagandowym współczesnej prawicy. Co więcej kłóci się też z jej zamiarami: ta nie chce gejów mordować. Chce nimi straszyć swoich wyborców. Bo imigranci z Bliskiego Wschodu już się znudzili.

Dlatego też uważam, że tekst ten nigdy nie powinien zostać opublikowany. Po pierwsze: jest literacko słaby i durnowaty. Po drugie: jako taki źle świadczy o autorze. Po trzecie: z racji na powyższe grozi ośmieszeniem publikującej go redakcji.

Po czwarte: nawet gdyby uznać, że faktycznie jest pastiszem obecnej sytuacji, to mentalnie pozostaje w latach 90-tych, na poziomie gazetek Poznaj Żyda” sprzedawanych w kioskach. Jako takie jest więc pastiszem nieudolnym.

Po piąte: doświadczony i samokrytyczny pisarz powinien mieć na tyle świadomości warsztatu, żeby zdawać sobie sprawę, że wyszedł mu gniot, ośmieszy się w redakcji i zwyczajnie takiego dzieła nie wysyłać.

Po piąte: kłóci się ono z profilem pisma. Fantastyka powinna traktować o światach wyobrażonych i ich problematycr, a nie stanowić jakąś, tchórzliwą satyrę na leniwych chłopów. W skrócie: powinno się pisać o ludzikach zielonych, a nie o czerwonych.

Jego publikacja raczej nie jest przypadkiem:

Fakt, że opowiadanie Dalien, będziesz ćwiartowany! trafiło do druku można by potraktować jako wypadek przy pracy wynikły na przykład z chęci monetaryzacji tekstu napisanego przez koniec końców popularnego pisarza, jakim jest Jacek Komuda i zapewne część czytelników tak zrobi.

Są jednak ludzie, którzy pamiętają wcześniejsze czasy i wyskoki Regalicy, Lewandowskiego czy Parowskiego.

Na ich tle trudno ten tekst uznać za przypadkowy.

Problem w tym, że od lat 90-tych wiele wody upłynęło w Wiśle. Kiedyś najgorszym efektem byłyby wściekłe listy do redakcji oraz trochę cofniętych prenumerat. Dziś natomiast jest Twitter, Redit i Facebook, wiele osób zna język angielski, a informacje rozprzestrzeniają się z prędkością kliknięć myszą.

Przeprosiny redakcji:

Tym, co różni obecną sytuację od wcześniejszych wyskoków są udzielone przez nią przeprosiny. Muszę się zgodzić tutaj z Jackiem Piekarą, że są one dość kuriozalne, aczkolwiek z zupełnie innych powodów, niż on podaje. Tak więc:

1) Redakcja „Nowej Fantastyki” kategorycznie potępia wszelką dyskryminację na tle orientacji seksualnej, rasy, płci, wyznania, narodowości, etc. Szczególnie teraz, kiedy dzielenie społeczeństwa i nagonki na mniejszości stały się elementem brudnej walki politycznej, wyrażamy wobec takich poczynań sprzeciw. Nasi stali czytelnicy wiedzą, że na łamach pisma regularnie od lat ukazują się teksty polskich i zagranicznych autorów przedstawiające rozmaite mniejszości w pozytywnym świetle i przekazujące przesłanie tolerancji i wzajemnego szacunku. Ta intencja i dobra wola niezmiennie nam przyświecają.

Jak wspominałem: stali czytelnicy, a także ludzie z poza tego grona wiedzą też, że nie jest to pierwszy taki wyskok.

2) Stanowczo potępiamy działania mające na celu utrwalenie negatywnych stereotypów używanych jako narzędzia w walce politycznej, jak choćby kłamliwe stawianie znaku równości między homoseksualizmem a pedofilią. Przejaskrawiona i wypaczona kreacja świata przedstawionego w opowiadaniu Jacka Komudy była zabiegiem literackim, mającym na celu podkreślenie absurdalnych postaw i zachowań, a nie kształtowanie opinii.

Moim zdaniem słusznie redakcji Nowej Fantastyki w jednym z krytycznych wobec niej tekstów wytknięto stosowanie podwójnych standardów. Tak więc przez lata tłumaczono nam, choćby że Gra o Tron, twórczość Tolkiena, czy Anny Brzezińskiej i cały gatunek fantasy to tylko młócka o rycerzach i smokach, ładna, ale pozbawiona głębi, ignorując argumenty, że psychologia postaci, że zagrożenie, że toksyczne rodziny, że zaklęty krąg uprzedzeń, że patologie tego czy innego systemu, że ogólnie literatura ma niuanse. I zawsze spotykało się to z tą samą odpowiedzią: że niuansów nie ma, że czytać należy najbardziej literalnie, po najlżejszej linii oporu i nie doszukiwać się niczego. A wartościowe są tylko aprioryczne spekulacje na temat zderzenia przyszłych pokoleń z technologią oraz opowiadania o przygodach inżynierów.

Teraz natomiast dowiadujemy się, że należało postąpić inaczej.

Myślę, że twierdzenia te są tylko pozornie sprzeczne. Czytać teksty kulturu należy po prostu tak, jak Nowej Fantastyce jest w danej chwili na rękę.

Jak wyjaśnia sam autor, jego intencją było „stworzenie pastiszu sytuacji w obecnej Polsce ‒ tytułowego bohatera ścigają kibice przybrani w nazwy klubów piłkarskich z Podkarpacia i Lubelszczyzny, zaś obelgi i przekonania postaci to autentyczne słowa przedstawicieli zarówno środowiska LGBT, jak i ich przeciwników”.

No, to teraz czekać na pozew ze strony klubów piłkarskich z Podkarpacia i Lubelszczyzny za zniesławienie.

I sorry, ale od kiedy to kibice używają takich określeń, jak „był niewiastą dla innego” lub „mężołóżca” albo „wyspa poróbstwa”? Jestem z Podkarpacia, dużo czasu spędziłem na Lubelszczyźnie i nigdy nie słyszałem, żeby jakiś kibol, albo w ogóle ktokolwiek tam w ten sposób mówił…

Opowiadanie zaplanowane zostało do publikacji w lipcowym numerze z dużym wyprzedzeniem i nie przewidzieliśmy, że kontekst polityczny i społeczny, w jakim się ono ukaże, okaże się tak bolesny.

A spodziewano się czego? Że rosyjskie wojska do Polski wkroczą i wyborów nie będzie?

Bo jakby nie patrzyć, to zdarzają się one co pięć lat, mniej-więcej w takiej chwili, jak teraz.

Zresztą, jeśli tekst był zaplanowany od dawna, a sytuacja okazała się bolesna, to był czas, by go podmienić na inny. Bo akurat w tym momencie nie mamy do czynienia z nagłym i niespodziewanym wydarzeniem, jakim była na przykład Katastrofa Smoleńska. Przeciwnie: wybory planowano mniej-więcej na ten moment od lat. W kraju też wrze co najmniej od kwietnia. Tak więc sprawę można było przemyśleć wiele dni do tyłu.

4) Odbiór opowiadania wśród czytelników, a szczególnie dyskusja wokół tego tematu na grupie Polska Fantastyka, wiele nas nauczyła i pomogła wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby udało nam się uniknąć podobnych zdarzeń i podchodzić do trudnych tematów z większą wrażliwością. Gorąco dziękujemy wszystkim, którzy wierzą w naszą dobrą wolę i pomagają nam swoimi sugestiami znaleźć właściwe rozwiązania.

Mnie ten tekst też wiele nauczył: że historia lubi się powtarzać. A pewne rzeczy się nie zmieniają.

To, o co możemy Was prosić, to by jeden błąd nas nie definiował, nie definiował „Nowej Fantastyki” – o tym, że nasze łamy są otwarte dla różnorodnych historii, przedstawiających różnorodnych bohaterów i bohaterki, tworzonych przez różnorodnych autorów i autorki, najlepiej świadczy treść wielu numerów „NF” z ostatnich lat.

A przez pryzmat całej serii błędów, powielanych od lat znowu i znowu?

I damage control:

Jako, że to nie wystarczyło, pojawił się jeszcze jeden tekst przepraszający. Zawiera on między innymi taki kawałek:

Fandom zresztą powinien doskonale rozumieć takie reakcje i obawy, bo przecież środowiska miłośników fantastyki ‒ fani gier fabularnych, Harry’ego Pottera etc. – niejednokrotnie same padały ofiarami różnych ataków, oskarżeń o satanizm i temu podobne.

I tak naprawdę dopiero w tym momencie zrobiło mi się naprawdę niedobrze. Bo wiecie co? Ja doskonale pamiętam, jak miłośnicy fantastyki padali ofiarami różnych ataków. Pamiętam na przykład zarzuty, że „erpegowcy niszczą polski fandom”, wojnę jaka wybuchła, po tym, jak do Zajdla nominowano opowiadanie „Bardzo cenny pierścień”, kolejną, która wybuchła, gdy „Tkacz iluzji” pokonał „Pacykarza”, najazdy na Magię i Miecz i jej czytelników, gdy ośmieliła się nie tylko opublikować „A kochał ją, że aż strach”, odrzucone w Nowej Fantastyce, ale opowiadanie zdobyło też Zajdla, najazdy na CyberJolu Drim, jego autorkę oraz ludzi, którzy głosowali na ten utwór i insynuacje o „spiskach młodych pisarzy”, pisanie o fantasy per „głupsza siostra science-fiction”, o mandze i anime per „japońska młócka”. Nie pamiętam, żeby Harremu Potterowi także się dostało, bo wyszedł w czasach, gdy (właśnie z powodów takich akcji, o których wyżej pisze) Nową Fantastykę mało kto już czytał, ale dlaczego miałby być wyjątkiem?

Tak samo „Dalian” w moim odczuciu też wyjątkiem nie jest.

Ten wpis został opublikowany w kategorii fantastyka, Wredni ludzie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Nowa Fantastyka (znowu) pokazuje co potrafi:

  1. Skate pisze:

    Z literatury etnograficznej wynika, że „dzieci grzeją nogi w krowich plackach” było jak najbardziej możliwe.

  2. Pingback: Kolejny kałszkwał, czyli Jacek Komuda, Nowa Fantastyka i homofobia [Myśli Luzem] – Matka Przełożona

  3. pontifex maximus pisze:

    Jest może jakieś opracowanie czy opis tych wszystkich afer z ostatniego akapitu? bo serio ciekaw jestem, a nie mam gdzie indziej o to pytać.

    A teraz a propos samego tekstu założycielskiego obecnej afery. Otóż nie czytałem go, czytałem natomiast te flejmy na profilach „NF”. Gdyby nie to, opierając się wyłącznie na powierzchownej wiedzy z drugiej ręki, byłbym gotów uznać, że opowiadanie jest satyrą na… polską prawicę. Ot, chamy ze sztachetami w ręku uważające się za szlachetnych rycerzy, a wokół tego świat pełen demonicznych gejów zajmujących się głównie gwałceniem dzieci. Rzeczywiście, ino komunistów brakuje, chociaż ten wątek przerobił już Grzędowicz w wiadomej publikacji o zarządzaniu wodą w stanie stałym.

  4. Jakub N. pisze:

    Rzeczywiście po tego typu tekście pozostaje jakiś taki niesmak i mogli się wstrzymać z publikacją tego, albo zostawić sobie w szufladzie i wyjąć wtedy, kiedy trzeba by było.

  5. slanngada pisze:

    To się robi urocze. Tylko czy pójdą w specjalizację?

  6. Maks pisze:

    Taka inba, że nawet Jeff VanderMeer się wypowiedział…

    A że Komuda coś takiego odwalił, to mnie nie zaskakuje. Jedyny styk z jego twórczością jaki miałem to przeglądanie jego „Szlacheckich” książek w Empiku i niezła z nich beka. Gościu epatuje polskim kinder-nacjonalizmem

  7. DoktorNo pisze:

    Czy Komuda pisał scenariusze fabuł do gier o Wiedźminie?

  8. Pan F. pisze:

    Podoba mi się w tej kwestii taki komentarz Zwierza kiedy do Polski miał wchodzić Netflix i polskie stacje twierdziły, że Polacy go nie potrzebują, bo Polacy oglądają polskie seriale, co pokazują dane (a jednocześnie wykupili wtedy prawa do emisji jakiegoś serialu i puścili go chyba koło 1:00, a ludzie spali a nie oglądali więc wniosek był, nie chcą): peron im odjechał. Ja ten zwrot rozumiem jako iż, ktoś kto się powinien znać i powinien umieć w te klocki popełnia daje popis, jak bardzo się nie zna i nie umie w te klocki. Bo to tak brzmi. To jak wejść w pośród kiboli drużyny X, krzyknąć że ich drużyna to [wstaw inwektywę] i się dziwić, że się wciry dostało.

  9. Pingback: Oto upada ostatni bastion prawicowej fantastyki – Lewe Oko Saurona

  10. Barnim Regalica pisze:

    Przeprosiny za wydrukowanie „Dalian będziesz ćwiartowany” są wyrazem:
    a/tchórzostwa obecnej redakcji „Nowej Fantastyki”
    b/ siły lobby lewicowo-liberalnego, w tym lobby rozumianego LGBT jako jego część.

    Niekoniecznie takich przekonań redakcji jak w p. „b” bo prosta lektura tekstu Komudy przekonuje, że nie ma tam nic obraźliwego dla kogokolwiek (może poza pedofilami). Tytułowy pederasta z charakterystyczną dla lewicowo-liberalnego i lewackiego środowiska oikofobią nie jest jednak postacią całkiem złą i pozbawioną zalet. Na końcu tekstu przeżywa rozczarowanie (jak niejeden ideowy komunista po przyjeździe do ZSRR) przez co może budzić nawet współczucie.
    O co więc chodziło w aferze z przeprosinami – redakcja miała dostać lekcję że o LGBT albo na kolanach, albo wcale. No i uległa presji, zdradzając tradycję pisma z czasów Hollanka i Parowskiego. Trochę smutne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s