Książeczki z pięknymi obrazkami, czyli kilka słów o Ospreyach:

Prawdopodobnie żadnemu historykowi nie trzeba przedstawiać wydawnictwa Osprey. Jest to bowiem chyba najbardziej zasłużona w popularyzacji historii firma na świecie. Niemniej jednak prócz historyków dawnymi dziejami interesują się całe rzesze innych ludzi.

Wielu z nich nie wie, że istnieją pięknie ilustrowane, małe książeczki, w których w bardzo przystępnej formie wyłożono wiele najbardziej interesujących nas tematów.

Legenda o dzielnym grafiku:

Obecnie Osprey Publishing jest wydawnictwem posiadającym bibliografię liczoną w tysiącach publikacji i wydającym średnio 10-12 pozycji każdego miesiąca. Jak często w takich przypadkach początki były jednak skromne. Otóż dawno, dawno temu istniała (i w sumie chyba nadal istnieje) firma Brooke Bond dostarczająca herbaty. W latach 50-tych jej dział marketingu wymyślił, że, by wyróżnić się na tle konkurentów, będzie dodawał do opakowania kolorową kartę kolekcjonerską, na której znajdzie się coś ciekawego.

Działało to ponoć trochę jak Czekoladowe Żaby z Harrego Pottera, a pomysł musiał się chyba sprawdzić, skoro Wikipedia twierdzi, że pierwsze karty wydrukowano w roku 1954, a ostatnie w 1999.

W latach 60-tych jedną z takich serii były samoloty bojowe. Karty zyskały znaczną popularność, w efekcie czego grafik Dick Ward, odpowiedzialny za ich rysowanie zaproponował firmie wydanie ilustrowanej książki poświęconej historii lotnictwa. Pomysł się spodobał, a jako, że chwycił, to wkrótce zaczęto wydawać też serie poświęconą poszczególnym jednostką wojskowy.

Co to jest:

Aczkolwiek obecnie Ospery wydaje też normalne książki (oraz gry wojenne), to wydawnictwo najbardziej znane jest z owych, ilustrowanych książeczek. Te mają format A5 i zwykle między 40 a 80 stronami objętości. Co więcej, dzięki wydawnictwu Napoleon V, bardzo ciekawej firmie, specjalizującej się w niszowych publikacjach historycznych, traktujących o wojskowości, na polski rynek trafiają książki należące do następujących serii:

  • Campaing: jest to opis pojedynczej kampanii lub bitwy (np. Zdobycie Granady, Bitwa na Jeziorze Pejpus), wraz z jej tłem politycznym, sylwetkami dowódców oraz opisem biorących w walce wojsk.

  • Elite: skupia się głównie na taktyce i sztuce wojennej, a w mniejszym stopniu na indywidualnych uczestnikach walki. Do serii tej trafiają więc takie publikacje, jak Średniowieczna Sztuka Oblężnicza, Taktyka walk miejskich w II wojnie światowej czy Długie Łodzie Wikingów.

  • Man At Arms: czyli siły zbrojne z jakiegoś okresu, na przykład Armia Heroda Wielkiego, Wojna Dwóch Róż, Wojny Husyckie, Wojsko Niemieckie 1939-45 i tak dalej i tak dalej…

  • New Vanguard: seria, która zastąpiła wcześniejszą serię Vanguard. Stanowi ona zbiór przekrojów pojazdów i innych konstrukcji. Przykładowe publikacje z tej listy to Francuskie czołgi II wojny światowej czy Długie łodzie wikingów.

  • Warrior: opisuje pojedynczego wojownika z danej epoki, jego styl życia, wyszkolenie i uzbrojenie. Przykłady to Rycerz Krzyżacki 1190-1561 czy Fallschmirjager, Niemiecki spadochroniarz 1935-1945.

Jak łatwo się domyślić, seria Campaign bardzo przypomina Historyczne Bitwy Bellony. W odróżnieniu od tych ostatnich publikacje są dużo zwięźlejsze w formie i kolorowe. Nie posiadają też problemów tego ostatniego wydawnictwa, jak słaba redakcja.

Oczywiście nie ma róży bez kolców. Największą wadą, przynajmniej w moim odczuciu, jest spora cena, jaką za te pozycje trzeba zapłacić. Cena pojedynczego Ospreya nie odbiega bowiem od zwykłych cen za książki, mimo, że publikacja nie jest wielka.

Jak to wygląda:

Wydawnictwa Ospreya, przynajmniej należące do pięciu, wyżej wymienionych serii mają dość ustandaryzowany format. Tak więc mają rozmiar A5 i zwykle między 40 a 80 stronami. Większość tekstu to omówienie tematu: kampanii, jednostki wojskowej, pojazdu etc. napisane dość lekkim, popularnonaukowym językiem. Jest to wyciąg z mniej-więcej aktualnego stanu wiedzy (tzn. z tego, co zauważyłem większość Ospreyów prezentuje stan wiedzy z przełomu lat 80-tych i 90-tych, przy czym różnice to subtelności, które nikogo, poza twardymi historykami nie będą obchodzić). Jest to duża zaleta, bowiem naukowe książki historyczne zwykle pisane są trudnym do zrozumienia i niezbyt pasjonującym stylem. Tak więc autorzy nie roztrząsają się na analizę źródeł i wykłócanie, co tam autor miał na myśli, tylko bazują na tym, co ustalili inni. Aczkolwiek należy zauważyć, że tekst wykładu jest dość anglocentryczny, co może zaskoczyć polskiego czytelnika (jak na przykład lamenty nad przegraną przez Zakon Krzyżacki bitwą pod Grunwaldem w jednej z książeczek).

Ten blok tekstu zwykle jest bogato ilustrowany za pomocą planów i map, diagramów oraz fotografii (najczęściej czarno-białych) zabytków pochodzących z epoki.

W środku książki znajduje się zwykle 8 do 10 kolorowych plansz przedstawiających zarówno ludzi, wydarzenia jak i scenki rodzajowe z epoki. Obok nich na podobnej ilości miejsca znajduje się omówienie danej ilustracji, tego, kto się na niej znajduje, szczegółów stroju i jego zastosowania…

Gwóźdź programu:

Jak nietrudno zgadnąć gwoździem programu są te kartki w środku. Wyglądają one tak:

Powiedzcie mi, czemu podręczniki do RPG nie mogą mieć takich ilustracji?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Książki i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Książeczki z pięknymi obrazkami, czyli kilka słów o Ospreyach:

  1. Angel-0a pisze:

    Ech, czerwone rajtuzy i wredna morda. Mam nadzieje, że dożyję renesansu tej mody.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s