Gry z tego nie będzie – kilka konfliktów, które raczej nie trafią do świata gier ani na ekrany kin

0952_7866_500Od jakiegoś czasu widać, że twórcy gier komputerowych znudzili się nieco tematyką II Wojny Światowej i poszukują nowych teatrów, by przenieść je na monitory. Tematem dzisiejszego wpisu będzie kilka wojen, które raczej nie zagoszczą na naszych ekranach, mimo że je stoczono.

Wszystkie łączy jeden element: trudno się w nich dopatrzyć źródeł dumy narodowej.

1) Wojna polsko-japońska

11 grudnia 1941 roku Rząd Polski na Uchodźstwie wypowiedział wojnę Cesarstwu Japonii. Powodem było wypowiedzenie temu krajowi wojny przez sojuszniczą Wielką Brytanię. W odpowiedzi Japończycy stwierdzili, że Polska jest krajem znajdującym się w bardzo trudnej sytuacji oraz pod presją sojuszników i toczenie z nim wojny byłoby dla ich narodu niehonorowe. Wypowiedzenia wojny więc nie przyjęli.

Konflikt trwał do roku 1957, kiedy obydwie strony spotkały się ponownie i uznały go za nieporozumienie. W trakcie całej wojny nikt nie zginął, a zwaśnione strony nie użyły przeciwko sobie broni. Był to też jedyny w XX wieku przypadek, by Polska wypowiedziała innemu państwu wojnę.

2) Wojna 355-letnia

Strzałka wskazuje, gdzie leży teatr działań.

Strzałka wskazuje, gdzie leży teatr działań.

Wyspy Scilly to kilka wysepek na zachodzie Anglii, stanowiących w XVI wieku jakiegoś rodzaju na poły niezależną posiadłość feudalną. W trakcie II Angielskiej Wojny Domowej na wyspach mieściła się baza rojalistów, co spowodowało, że sprzymierzona z Parlamentem Holandia wypowiedziała im wojnę. Jako że Wyspy mają około 16 kilometrów kwadratowych powierzchni i nawet w tamtych czasach mało kto na nich mieszkał, tak więc napadanie nań nie było koniecznością natychmiastową. Podobnie jak podpisywanie z nimi pokoju.

O wojnie dość szybko więc zapomniano. Stan taki trwał do roku 1986, kiedy ktoś sobie o fakcie przypomniał. Obie zwaśnione strony podpisały wówczas pokój, kończąc wielowiekowy konflikt, w trakcie którego ponownie nikt nie zginął.

3) Wojna kartoflana

Zwana też „wojną o sukcesję bawarską”, została stoczona w XVIII wieku przez Prusy i Austrię. Do wybuchu wojny doszło w lipcu 1778 roku, a wyczerpane konfliktem strony podpisały rozejm w roku 1779.

Dowódcy obydwu stron obawiali się ruszać do bezpośredniego starcia w początkowych dniach wojny, co zemściło się później. Zła pogoda, niewielkie tempo marszowe, oddalenie od własnych magazynów, trudności magazynowe oraz fakt, że wygłodniałe wojsko spustoszyło lokalne zapasy żywności doprowadziły do tego, że w obydwu armiach wybuchł głód oraz zarazy. Szerzył się też pomór koni i dezercje.

Mimo braku chęci do walki ze strony dowódców obu stron, toczono krwawe utarczki o pola kartofli, z których obydwie strony kradły sadzeniaki. Często zdesperowani żołnierze strzelali też do swoich towarzyszy broni, by odpędzić ich od źródeł surowca strategicznego.

Wojna kosztowała życie około 20 000 osób po obydwu stronach, z czego znacząca większość umarła z głodu lub od chorób wywołanych niedożywieniem.

batalha_riachuelo_victor_meirelles4) Paragwaj vs. Wszechświat

Francisko Solano Lopez w momencie dojścia do władzy posiadał ambitne plany, chciał bowiem przekształcić swą ojczyznę w Wielki Paragwaj, najpotężniejsze państwo na świecie oraz największe w Ameryce Południowej. W tym celu wypowiedział wojnę (jednocześnie) Brazylii, Argentynie i Urugwajowi.

Po początkowych sukcesach Paragwaju wywołanych głównie efektem zaskoczenia doszło do tego, co od początku dyktował rozum: wszystkie trzy napadnięte kraje zawiązały sojusz. Od tego momentu wojna toczyła się ze zmiennym szczęściem: kompetencjami wykazywała się wyłącznie paragwajska flota (złożona, jak na kraj bez dostępu do morza przystało, z kupnych statków i najemników), w rezultacie czego bitwy były wyjątkowo krwawe i nierzadko groteskowe wręcz. Obie strony nadrabiały brak znajomości sztuki wojennej, nieudolność w zarządzaniu oraz brak talentów organizacyjnych bezprecedensowym okrucieństwem i wielkim zacietrzewieniem. W efekcie tego, w wojnie śmierć poniosło 50 procent populacji Paragwaju, w tym niemal każdy mężczyzna (zupełnie obiektywnie i bez szczeniackich żartów powiem, że ocenia się, iż śmierć poniosło 90 do 97 procent męskiej populacji) w wieku powyżej 12 lat.

Po wojnie kraj opustoszał. Kobiety w poszukiwaniu mężczyzn chodziły nago, by tylko kogoś przyciągnąć, ogłaszały nagrody w zagranicznych gazetach, pisały listy błagalne do państw europejskich o zorganizowanie zsyłki skazańców do ich kraju oraz sprowadzały z zagranicy prostytutów.

5) O dorsze

Tło konfliktu: w 1958 roku, na skutek nadmiernych połowów drastycznie spadło pogłowie dorsza na wodach przybrzeżnych Islandii. Rząd państwa uznał więc za konieczne, w celu ich ochrony, potrojenie swej strefy wyłącznych połowów z 4 do 12 mil morskich od brzegu oraz wyparcie obcych kutrów.

W reakcji na to, rząd Wielkiej Brytanii ogłosił, że w takim razie jego rybacy, którzy do tej pory łowili w tych regionach, robić to będą dalej pod osłoną marynarki wojennej. Zwycięzcą wojny okazała się Islandia, co zachęciło ją do nowych podbojów, poszerzenia swej strefy wpływów o 50 i 200 mil morskich w latach 1972 i 1975. Odpowiedziami Wielkiej Brytanii zawsze było skierowanie w region działań Marynarki Wojennej.

We wszystkich tych przypadkach trudno mówić o wojnie, bowiem o ile obydwu stronom zdarzało się strzelać, to robiły to głównie na postrach, tym bardziej, ze Islandia nie dysponowała flotą wojenną. Dochodziło jednak do licznych incydentów, prób taranowania wrogich jednostek oraz przecinania sieci nieprzyjaciela.

Islandia odnosiła zwycięstwo za zwycięstwem z prostej przyczyny: utrzymanie floty wojennej w gotowości było dużo droższe niż wartość dorsza, o którego walczono. W trakcie ostatniej wojny bardzo skuteczną pogróżką okazała się też groźba zamknięcia bazy NATO w Keflaviku.

6) O gówniane wyspy

458px-dscn5766-guano-glantz_crop_b

Skarb natury.

Guano to skamieniałe ptasie odchody. Przez większość historii nie posiadało ono większego znaczenia, aż do czasu, gdy w XIX wieku europejscy chemicy odkryli, że z racji na dużą zawartość azotu, doskonale nadaje się ono do użyźniania pól. W efekcie czego jego wartość na światowych rynkach znacząco wzrosła.

Jak się szybko okazało, największe pokłady guano znajdowały się na małych, skalistych wysepkach leżących na Pacyfiku, wzdłuż pustyni Atacama. Tam, w miejscach często pozbawionych nawet wody pitnej, od milionów lat gniazdowały albatrosy, pozostawiając po sobie swój cuchnący skarb, który piętrzył się nań warstwą grubą niekiedy nawet i na osiemdziesiąt metrów.

To nie mogło się marnować. Chętnymi na owo bogactwo okazało się wiele państw w tym Peru, Chile oraz Boliwia. Wojnę toczono przy użyciu wielu, jak na owe czasy nowoczesnych broni, takich jak działa ładowane odtylcowo, torpedy, karabiny powtarzalne oraz łodzie desantowe. Okazała się też wyjątkowo zajadła i znaczona masowymi deportacjami, dobijaniem rannych przeciwników na polach bitew oraz zorganizowanymi rabunkami.

Koniec końców zwycięzcami okazała się chilijsko-boliwijska koalicja. Konflikt nie przyniósł jednak zwycięzcom upragnionego dobrobytu. Wkrótce po zakończeniu konfliktu cena guana gwałtownie spadła na skutek pojawienia się nawozów azotowych.

Czyli – dosłownie i w przenośni – gówno zdobyli.

7) 40-minutowa

Stoczona między Wielką Brytanią, a Zanzibarem 27 sierpnia 1896 roku we wczesnych godzinach porannych.

Tło: po śmierci sułtana Zanzibaru, w drodze przewrotu, tronem tego państwa zawładnął osobnik wrogi Wielkiej Brytanii, a przyjazny wobec Niemiec. Nie mogąc się z tym pogodzić, Brytyjczycy wystosowali ultimatum, żądając osadzenia na tronie lojalnego im władcy. Ultimatum zostało odrzucone, a sułtan Zanzibaru zebrał wokół swojego pałacu niemal 3000 wojowników wspartych przez uzbrojony jacht wycieczkowy. Pałac miał jednak feler: znajdował się nad morzem.

Wykorzystali to Brytole kierując w region pięć okrętów artyleryjskich. O godzinie 9 rano, w momencie wygaśnięcia ultimatum, Brytyjska Marynarka Wojenna otworzyła ogień. Przerwała go 40 minut później, na wieść o ucieczce sułtana. W wyniku wojny zginęło 500 Zanzibarczyków, rany odniósł natomiast jeden brytyjski oficer.

8) NATO VS Baloniki

Oblicze wroga.

Oblicze wroga.

Jako że nie udało mi się znaleźć żadnych dat, ani szczegółów, to uznać należy, że ten konflikt jest wojną apokryficzną.

Otóż, według popularnej legendy pewna nauczycielka w Niemczech Wschodnich, pod koniec lat 80. wpadła na pomysł masowego puszczania balonów. Balony wzbiły się na znaczną wysokość, a następnie wtargnęły w zachodnioniemiecką przestrzeń powietrzną. Tam zostały wykryte przez radary NATO. NATO, przekonane, że ma do czynienia z radziecką ofensywą, wysłało na ich spotkanie eskadry myśliwskie, o mało nie wywołując w ten sposób wojny jądrowej.

Incydent (plotka?) zainspirował znaną piosenkę disco „99 Red Balons”.

9) O wyspę Hans

Wyspa Hans jest terytorium spornym leżącym między Danią i Kanadą. Od roku 2005 obydwa kraje toczą o nią spór, który rozpoczął się od kanadyjskiej agresji, gdy żołnierze tego kraju wtargnęli na wyspę i umieścili na niej swoją flagę. Wyspę następnie zwizytował kanadyjski minister obrony Bill Graham, symbolicznie anektując jej terytorium.

W odpowiedzi, sześć dni po tym wydarzeniu, na miejsce przybył wicepremier Grenlandii wraz z kilkoma żołnierzami, usunęli wrogą flagę i przywrócili wyspę do macierzy. Pół roku później na wyspę ponownie wtargnęli Kanadyjczy, dokonali jej aneksji, wbili w grunt flagę i zostawili butelkę whiskey.

Sześć miesięcy później na wyspie miał miejsce desant sił duńskich, które wypiły whiskey, usunęły flagę okupanta, zatknęły własną i również zostawiły na wyspie flaszkę. Odpowiedź przyszła po sześciu miesiącach, a wyspa ponownie została anektowana…

I trwa to w ten sposób po dziś dzień.

10) Z emu

Oblicze wroga II.

Oblicze wroga II.

Australijski dystrykt Camping zamieszkany był głównie przez farmerów, będących jednocześnie weteranami I Wojny Światowej. Niestety, wskutek stagnacji spowodowanej Wielką Depresją, cierpiał z powodów ekonomicznych. Zła sytuacja rolników pogorszyła się tylko, gdy panująca w kraju susza przygnała na te tereny liczące 20 tysięcy sztuk stado emu.

Na spotkaniu z rządem farmerzy zaproponowali, że do akcji powinno zostać skierowane wojsko, które wystrzelałoby strusie z karabinów maszynowych. Rząd ochoczo przystał na pomysł. Do walki skierowano więc siły w liczbie trzech osób i dwóch karabinów maszynowych. Akcję szeroko jednak rozreklamowano w gazetach, nazywając „Wielką Wojną Z Emu”.

Jak się okazało, ostrzeliwanie emu z broni maszynowej nie było zbyt dobrym pomysłem; ptaki poruszały się w grupach nie większych, niż 50 sztuk, a pod ogniem rozbiegały się we wszystkich kierunkach, co sprawiało, że stawały się wyjątkowo trudnym celem. Tym trudniejszym, że wystraszona bestia potrafi biegać z prędkością 50 kilometrów na godzinę.

Mimo tego, zmagania trwały przez miesiąc. Po tym czasie, rząd, świadom, że się kompromituje, wycofał żołnierzy, emu natomiast wygrały przez przetrzymanie.

11) O krowę

Na początku lipca 1495 roku jeden z mieszkańców Białogardu (Województwo Pomorskie) zgubił krowę. Zwierzę zeszło z pastwiska i błąkając się po lesie, dotarło do Świdnika, gdzie znalazł je jeden z mieszkańców miasta, który postanowił się nim zaopiekować. Kilka dni później jeden z mieszkańców Białogardu odkrył, że krowa przebywa na wrogim terytorium i powiadomił o tym wójta swego osiedla. Ten oskarżył rzeczonego Świdniczanina o kradzież bydlęcia, zażądał jej zwrotu i ukarania domniemanego złoczyńcy. Mieszkańcy Świdnika odmówili wymierzenia kary.

Wójt Białogardu zebrał więc pospolite ruszenie i zaatakował Świdnik. Jego mieszkańcy przecięli jednak 15 lipca drogę jego oddziałom pod wsią Długie, wydając im bitwę, w wyniku której (jeśli wierzyć przekazom historycznym) zginęło 300 najeźdźców, a 100 dalszych dostało się do niewoli.

12) O siekierę

Sporne drzewo.

Sporne drzewo.

Koreańska strefa zdemilitaryzowana. Przy jednym z posterunków obsadzonych przez żołnierzy Korei Południowej i USA rosła topola, utrudniająca obserwacje. Amerykanie porozumieli się jednak z Koreą Północną, w wyniku czego uzyskali zezwolenie na ścięcie drzewa.

18 sierpnia 1976 roku do strefy weszło więc około 30 żołnierzy południa i amerykańskich, by wyciąć drzewo. Operacja została przerwana przez nadciągnięcie 15 Północnych Koreańczyków, którzy zażądali przerwania prac. Żołnierze południa odmówili. Wówczas okazało się, że w pobliskich krzakach czai się w zasadzce większa liczba żołnierzy północnokoreańskich, którzy opuścili swe kryjówki, rozpoczynając mordobicie. Napastnicy szybko zyskali w nim taktyczną przewagę, gdyż zdołali odebrać Amerykanom siekiery, których użyli do zabicia jednego żołnierza USA, a drugiego najpierw ciężko raniąc, a po wycofaniu się głównych sił, dobijając.

Było to tylko chwilowe zwycięstwo, bowiem 23 sierpnia do strefy wtargnęły siły Południa i USA w liczbie 23 czołgów i innych pojazdów mechanicznych oraz dwóch plutonów piechoty, wspartych przez 27 śmigłowców, bombowce B-54 i myśliwce F-4. Po czterdziestu dwóch minutach napięcia i wzajemnego grożenia sobie karabinami, Amerykanie ścięli sporne drzewo i wycofali się za własne linie.

Kordekta i redakcja: Mateusz Stępień.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Geopolityka, Gry komputerowe, Historia, Telewizja i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Gry z tego nie będzie – kilka konfliktów, które raczej nie trafią do świata gier ani na ekrany kin

  1. Grisznak pisze:

    Dorzuciłbym jeszcze powstanie sejneńskie.
    Z jednym się natomiast nie zgodzę – wojna trójprzymierza (jak nazywa się wojnę paragwajską) to materiał jak najbardziej na gry, bo bitwy, do jakich tam dochodziło, były jednymi z największych w dziejach kontynentu (zwłaszcza bitwa pod Tuyuti, nazywana „południowoamerykańskim Waterloo”, z racji skali i przebiegu). To była normalna, wielka i długa wojna, łącznie z bitwami na wodach śródlądowych, jakich w Europie nie było. Co więcej, jak sprawdziłem przed chwilą na BGG, parę gier o o tej wojnie zrobiono.
    Serio, polecam ci lekturę „Wojny Paragwajskiej” Jarosława Wojtczaka, dobrze napisana i bardzo ciekawa pozycja.

  2. slanngada pisze:

    Wojna o krowę i baloniki i o krowę to super materiał na film.

  3. Karoluch pisze:

    W kwestii balonów, to Amerykanie wysyłali balony z ulotkami zawierającymi relację Józefa Światły w latach 50tych na teren Polski.

    Wojna o saletrę podobnie jak wyżej wspomniana w komentarzu wojna paragwajska to był poważny konflikt o ważny ekonomicznie zasób. W jego wyniku Boliwia straciła dostęp do morza i do dziś ma narodową traumę w pewnym stopniu. Natomiast Chile zyskało tereny bogate w saletrę, która była bardzo w cenie aż do czasów IWŚ, gdy wiadomo spadło zapotrzebowanie, bo nikomu w Europie saletra nie była w głowie, a armaty, a także te czasy to świt technologii produkcji nawozów sztucznych. Czyli przestała być saletra potrzebna skoro można samemu nawozy wytworzyć.

  4. Karoluch pisze:

    Wojna o dorsze miała jedną ważną konsekwencję. Teraz wszystkie kraje świata uznają, że ich wyłączna strefa ekonomiczna na morzu wynosi 200 mil morskich.

    Obecnie na terenach zdobytych przez Chile na Boliwii znajduje się kilka dużych kopalni miedzi.

    • DoktorNo pisze:

      Nie tyle uważa ale też skodyfikowala w Konwencji o Prawie Morza. ☺
      Plus limity połowów w UE są jednym z powodów dlaczego Islandia i Grenlandia nie chciały dołączyć do EWG/UE.

  5. DoktorNo pisze:

    Te epizody historyczne w miniaturze pokazuja o co prowadzi się wojny: o surowce strategiczne, terytorium i pryncypia suwerenności i nienaruszalnosci terytorialnej.

    Wojna kartoflana wygląda na typową Kabinettkireg – ograniczona wojnę prowadzoną przez małe zawodowe armię, która przeprowadzono nieudolnie.

    Stary zwyczaj formalnego wypowiadania wojny miał tą zaletę że można było stwierdzić kiedy wojna się kończy – podpisaniem kapitulacji i traktatu pokojowego. II w.ś. byla chyba ostatnim konfliktem w ktorym ta zasadę zastosowano.

  6. Mateusz pisze:

    Bardzo dobry artykuł, szczególnie wojna polsko-japońska chwyciła mnie za serce. 😉

  7. DoktorNo pisze:

    No znalazłem następnego kandydata: bezkrwawy konflikt terytorialny USA-Kanda, tzw. Świńska Wojna: https://en.wikipedia.org/wiki/Pig_War_(1859)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s