Widział ktoś z was taką nieodpowiedzialność?

Generalnie nie lubię przychodzić do pracy. Nie ma dnia, żeby człowiek się nie wkurzył.

Dziś patrzymy, na dziedzińcu stoi sobie dziecko, tak około 6 lat, płci męskiej i płacze. Wysyłamy na spotkanie mu kolegę. Jest rycerzem, to może dziecko go nie zabije. Kolega podchodzi. Dziecko płacze:

Dziecko: – Mamaaaaaaa! Tataaaaaaaa! Mamaaaaaaaa! Tataaaaaaaaa!

Kolega: – Zgubiłeś się?

Dziecko: – Nieeeeee!

Kolega: – To gdzie są twoi rodzice?

Dziecko: – Do muzeum poszli!

Kolega: – A ty się odłączyłeś?

Dziecko: – Nie! Zostawili mnie! Bo byłem niegrzeczny!

Tyle się o różnych nieszczęściach słyszy, ale wyraźnie do niektórych to nie dociera.

Kolega wziął więc dzieciaka i rodziców po całym budynku szukał.

Nawiasem mówiąc ma miękkie serce i łagodny charakter. Ja bym pod 112 zadzwonił.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygody, Wredni ludzie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s