Top 10 anime cyberpunkowych:

Ghost-in-the-Shell-102615O ile współcześnie japońska animacja kojarzy się głównie z piszczącymi dziewczynkami i waifu, tak kiedyś, przynajmniej dla mniejszej części widzów (większa bowiem kojarzyła ją głównie z „Czarodziejką z Księżyca”), związana była z innym tematem: mroczną, stechnicyzowaną przyszłością, w której człowiek był tylko niewiele znaczącym dodatkiem do maszyn.

Cyberpunk był gatunkiem literackim bardzo popularnym na przełomie lat 80. i 90. Powstał w Stanach Zjednoczonych, a za jego ojca uważano Williama Gibsona. Głównym tematem poruszanym w tej twórczości było tak zwane 3M, tworzące triadę: Miasto, Masa i Maszyna. Akcja utworów cyberpunkowych, często czerpiących garściami z filmów noir – rozgrywała się więc w środowisku miejskim, polegała na obserwowaniu, jak społeczeństwo rozwija się w kontakcie z zaawansowaną technologią komputerową.

Bohaterowie to zwykle outsiderzy i buntownicy, często w ten czy inny sposób związani z półświatkiem, a ogólna wymowa utworów była często ponura i nihilistyczna. Bardzo często próbowały one być ostrzeżeniem przed niebezpieczeństwami nadchodzącej przyszłości.

Z rożnych powodów cyberpunk bardzo mocno spopularyzował się w Japonii, w efekcie czego można było mówić o prawdziwym zalewie tego typu tytułów.

Obecnie zarówno animowana, jak i literacka odmiana tego gatunku jest martwa lub prawie martwa. Powody takiego stanu rzeczy są różne. Z jednej strony nadejście roku 2000, kładące kres nastrojom millenarystycznym, spowodowało spadek zainteresowania publiki tematyką mroczną i niepokojącą. Powodem było też upowszechnienie się komputerów i sieci, które wcale nie okazały się tak straszne i wszechwładne, jak przekonywali nas twórcy tego gatunku. Swoje zrobiły też bardzo wąskie ramy, jakie na siebie narzucili, w efekcie czego z czasem coraz trudniej było powiedzieć w nim coś nowego.

Zważywszy jednk na kierunki, w jakich rozwija się nasz świat, okrzyknięcie śmierci gatunku mogło być przedwczesne.

Ale przejdźmy do top-listy.

Kolejność tym razem czysto losowa.

Akira:

MV5BMTM5Nzk2NjEwMl5BMl5BanBnXkFtZTgwMDQ5MzA0MDE@._V1_CR0,25,266,150_AL_UX477_CR0,0,477,268_AL_Nakręcony w 1988 r. klasyk jest dobrym tytułem, od którego można rozpocząć listę: i tak wszyscy będą się go na niej spodziewać. Akira jest prawdopodobnie najbardziej wpływowym anime w dziejach oraz dziełem, które zmieniło postrzeganie filmu animowanego na świecie. Do lat 80. gatunek ten stanowił przedstawiciela drugiej kategorii, zwykle infantylnego, służącego do opowiadania fabuł przeznaczonych dla dzieci. Coś, co pełnoletniemu wstyd było oglądać.

Postapokalityczna, cyberpunkowo-dystopijna, krwawa i pełna śmiałych scen opowieść zrealizowana z rozmachem, który podówczas trudny był do osiągnięcia w klasycznym filmie sprawiły, że tytuł szybko zyskał zwolenników, zdobył liczne nagrody (np. Silver Scream Award na Amsterdam Fantastic Film Festival), a nawiązania do niego wypełniły kulturę popularną. Przez całe dziesięciolecie stanowiła też sztandarową produkcję japońskiej animacji.

Ghost in the Shell:

Ghost-In-The-Shell-Wallpapers-8Pierwszy film z cyklu Ghost in the Shell nakręcono w roku 1995 i stanowił on rewolucję na wielu poziomach. Doskonale dopracowana muzyka walczyła o palmę pierwszeństwa z rewolucyjnymi wówczas technikami komputerowymi, których użyto do jego kręcenia.

Fabuła filmu, na pierwszy rzut oka dość prosta, opowiadała o grupie agentów należącej do Sekcji 9, zajmującej się zwalczaniem cyberterroryzmu w przyszłym, bardzo mocno skomputeryzowanym i zdominowanym przez technologię świecie. Prowadzili oni śledztwo śledztwo w sprawie tajemniczego hakera zwanego jako Puppet Master.

Ghost in the Shell stawiał pytania o tożsamość człowieka oraz granice między nim, a maszyną oraz o przyszłość naszego gatunku w nadchodzącej, zdominowanej przez komputery rzeczywistości.

Serial Eksperiment Lain

Serial-Experiments-Lain-Restore-04Lain to typowa japońska uczennica pochodząca z niższej klasy średniej i zamieszkująca suburbia Tokio. Jest dziewczyną introwertyczną, zamkniętą na świat i wyraźnie dystansującą się od innych ludzi, nie utrzymującą kontaktów z rówieśnicami, wychowywaną przez owładniętego komputerową obsesją ojca i emocjonalnie zdystansowaną matkę. W jej życiu nie dzieje się nic ciekawego, aż do momentu, gdy zaczyna otrzymywać maile od koleżanki z klasy, która niedawno popełniła samobójstwo.

Anime stawia pytanie o kierunki, w jakich rozwija się komputerowa sieć, jej granice oraz możliwości, a także o to, jak wpłynie ona na nas i nasze społeczeństwo. Prawdę mówiąc, jeszcze kilka lat temu uważałem tę kwestię za przestarzałą, a technologię komputerową za całkowicie udomowioną. Dziś jednak widzę, że pytanie to nabrało nowej aktualności.

Battle Angel Alita

Battle-Angel-AlitaAlita (w oryginalnej, japońskiej wersji Gally) jest pozbawionym pamięci cyborgiem, znalezionym przez cyberlekarza w stercie śmieci i naprawionym. Jedynym, co pamięta jest brutalna, cyber-sztuka walki. To wspomnienie pozwala jej pracować jako łowca nagród i najemnik. Zaczyna też przygodę z brutalnym sportem przyszłości.

Anime to jest niestety dość problematyczne. O ile oryginalna manga była dość rozbudowana i posiadała kilka kontynuacji, tak niestety samo anime jest krótką serią OAV, wyraźnie pozbawioną pointy. Niestety taki był duch czasu: podówczas raczej rzadko produkowano dłuższe serie telewizyjne – wydawano raczej nagrane na wideo krótkie serie, które zwyczajnie reklamowały wydany na papierze komiks.

Wzmianka, która powinna gdzieś tu paść: Gantz

zspftyNie można pisać o japońskim cyberpunku nie wspominając o Gantz, jednak osobiście mam co do tego tytułu mieszane uczucia. Z jednej strony manga Gantz zbiera bardzo wysokie oceny i jest raczej chwalona, ale raz, że nie czytam mang, a dwa – niestety jest to toplista anime. Tego tytułu nie widziałem i prawdę mówiąc, nie zamierzam.

Powód jest prosty: Gantz ekranizowane było przez niesławne studio Gonzo, które zasłynęło głównie spadając z wysokich koni. Gonzo, które na początku XXI wieku olśniewało dzięki zastosowaniu bardzo nowoczesnej jak na owe czasy technologii komputerowej (która po dziś dzień pozostaje jego znakiem rozpoznawczym, niestety wyraźnie odstając od obecnych standardów), nie przykładało się nadmiernie do takich elementów, jak fabuła, scenariusz, reżyseria czy zgodność z oryginałem.

I niestety ,większość ich filmów była na jakimś etapie skopana.

Dennou Coil

dennou1Dennou Coil to chyba najmłodsze anime na tej liście, pochodzi bowiem z roku 2007. Akcja przenosi nas w niedaleką przyszłość, gdy w powszechnym użyciu znalazły się okulary (koncepcyjnie podobne trochę do Google Glass), wzbogacające rzeczywistość o treści wirtualne. Głównym bohaterem jest złożona z dzieci „agencja detektywistyczna”, która, bawiąc się w badania dziwnych zjawisk pojawiających się w mieście opanowanym przez rzekomych przybyszów „z drugiej strony rzeczywistości”, przypadkiem wchodzi na trop spisku związanego z powstaniem nowej technologii.

Anime to jest ciekawym przypadkiem z jednej strony tytułu bardzo ciekawego, a z drugiej: totalnej, komercyjnej klapy, której, nawiasem mówiąc, można było się spodziewać. 2007 rok nie był już epoką cyberpunka. Przeciwnie: na topie było już moe i „okruchy życia”.

W efekcie tytuł ten bryluje na listach „najbardziej niedocenionych anime”.

Samurai seven:

Samurai7Jeśli już o Gonzo mowa, to warto wspomnieć także o tym tytule. W zasadzie trudno nazwać go czystym cyberpunkiem, łączy bowiem cechy tego gatunku z science fantasy, jednak nadal cyborgizacje i nowoczesna technologia odgrywają tu istotną rolę (podobnie jak samuraje przecinający mechy katanami).

Samurai Seven jest luźną adaptacją „Siedmiu Samurajów” Akiry Kurosawy. I powiedzmy sobie szczerze: dowodem na to, że dla chcącego nie ma nic trudnego. Schrzanić można wszystko, wystarczy się tylko postarać.

A wystarczyło tylko trzymać się oryginału, by powstało dzieło ponadczasowe. Niestety, ktoś wiedział, jak tę historię „ulepszyć”.

Ergo Proxy

maxresdefaultRomdeau to dystopijne miejsce, gdzie każdy każda ludzka aktywność poddawana jest ścisłej kontroli, natomiast głównym celem egzystencji zdaje się być świecenie przykładem innym. Inspektor Re-l Mayer, wnuczka zarządcy tego sztucznego świata ma dość nudnej egzystencji. Nuda ta zostaje przerwana, gdy z laboratorium ucieka dziwna istota, a jednocześnie pojawia się plaga wirusa komputerowego, sprawiającego, że lokalne androidy zaczynają zyskiwać świadomość własnego Ja.

Mówiąc uczciwie, jest to post-cyberpunk ze wszystkimi objawami schorzeń, jaki gatunek ten cechowały w jego okresie schyłkowym, czyli przede wszystkim nadmiernym wydumaniem, sprawiającym, że tak naprawdę był średnio czytelny oraz mało atrakcyjny dla widza. Z drugiej strony anime to jest zrealizowane na bardzo wysokim poziomie technicznym i po dziś dzień wygląda świetnie.

Armitage III

armitage-iii-polymatrixPrzenosimy się do świata nieco przypominającego ten wykreowany przez Dicka w „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach”. Ludzie skolonizowali Marsa, jednak w powstałej tam kolonii, z powodu niewielkiej ilości początkowych mieszkańców, bardzo ważną rolę odgrywały androidy o różnym poziomie podobieństwa do ludzi, a część z nich ma nawet prawa obywatelskie. Niestety, rosnąca migracja z Ziemi zaczyna stopniowo prowadzić do konfliktu między obydwoma grupami. Tymczasem grupa policjantów prowadzi śledztwo mające za zadanie schwytanie tajemniczego, seryjnego mordercy.

Anime to jest raczej filmem sensacyjnym, niż twardym cyberpunkiem. Z drugiej strony mamy tu do czynienia z odwróceniem szeregu klasycznych motywów tego typu opowieści, a także z dość wyraźną dyskusją z „Łowcą Androidów” oraz „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach” Dicka.

Appleseed

32871Mimo że trzecia wojna światowa odbyła się bez użycia broni atomowej, ziemia jest w dużej mierze zniszczona. Deunan Knute, była członkini SWAT, jest obecnie elementem sił porządkowym utopijnego miasta Olympus. Miasta, którego ponad połowa mieszkańców jest cyborgizowana.

Kobieta chroni je przed wszelkimi ( zarówno zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi) zagrożeniami.

Anime ma kilka wersji, z których chyba najlepsza jest ta z lat 80. Warto zwrócić też uwagę na fakt, że w połowie lat 90. manga ukazała się w Polsce. Biorąc pod uwagę, że zebrała raczej krytyczne recenzje (co podówczas było ewenementem) podejrzewać należy, że jej wydanie było najmniej substandardowe.

Cyber City Oedo

Niedaleka przyszłość. Policja, nie radząca sobie z falą przestępstw, zaczyna wykorzystywać zatwardziałych przestępców jako funkcjonariuszy. Troje tego typu osobników, w nadziei na cofnięcie wyroków rozpoczyna służbę w Edo (jak przemianowano Tokyo).

Zasadniczo, anime to jest dość mocno dystopijne, jednak nie potrafi do końca znaleźć się w tej stylistyce, przez co obraz jest przerysowany i nieco naiwny. Z drugiej strony, wizja społeczeństwa supernowoczesnego, które przez tę nowoczesność dokonuje socjologicznego regresu do wcześniejszych epok barbarzyństwa, ma w sobie coś przekonującego.

Korekta i redakcja: Mateusz Stępień.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anime, fantastyka i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Top 10 anime cyberpunkowych:

  1. Karoluch pisze:

    Szczerze mówiąc po lekturze tekstów o top anime, to mam ochotę obejrzeć jakieś.

  2. Grisznak pisze:

    W zasadzie same oczywistości, bez większych niespodzianek czy czegoś nieznanego. Pomyśl kiedyś o grach cyberpunkowych, to by było ciekawe, bo to w sumie mało znana sprawa.

  3. DoktorNo pisze:

    Autorze, a gdzie jest „Bubblegum Crisis”, i jego spin-offy?? Jestem rozczarowany… 😉

    A tu moja pełna recenzja „Akiry”: http://doktorno.vot.pl/content/akira-ogladanie-retrospektywne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s