Niewygodna i skrywana przez Blizzard PRAWDA o uniwersum Warcraft-a:

warcraft-quadJak wiadomo niedawno do kin wszedł film pod tytułem Warcraft: Początek, a co więcej odniósł on spory sukces. W efekcie przybywa osób, które po raz pierwszy zetknęły się z uniwersum tej gry. Z tej przyczyny uważam, że należy naprostować kilka rzeczy nakreślonych w błędnym świetle przez to, nakręcone w Storwind za złoto z Lorderon, propagandowe filmiszcze.

Wpis ten jest też niejako deklaracją polityczną.

Tak więc:

  • Nie ma czegoś takiego jak „Stara” i „Nowa” Horda, ani tym bardziej „Horda” i „Mroczna Horda”. Jest tylko Horda i zdrajcy.
  • Jedyne prawdziwe orki to te z Blackrock Spire.
  • Jedynym, prawdziwym wodzem orków był Blackhand Niszczyciel.
  • Thrall to zdrajca.
  • Durotan to bardzo negatywna postać: spłodził zdrajcę.
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fantasy, Gry komputerowe i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Niewygodna i skrywana przez Blizzard PRAWDA o uniwersum Warcraft-a:

  1. Karoluch pisze:

    Ogónlie czym więcej to Uniwersum się rozwijało stawało się głupsze. Podobny syndrom jak ten opisany przez Ciebie we wpisie „Dlaczego uniwersa umierają”.

    • I co ciekawe odpowiadają za to ci sami ludzie. Taki Knaack pisał chyba do każdego uniwersum, C. Goldie: Ravenloft, Warcraft, Starcratf, Startrek i Star Wars, William King: Warhammer, Warhammer 40K, Warcraft, Starcraft i chyba Diablo… Wymieniać można długo.

      • Karoluch pisze:

        No tak najemni rzemieślnicy piszą książki, to rozumiem. Mnie tylko ciekawi kto kieruje w tych firmach generalną wizją rozwoju fabularnego uniwersum. Czy co jakiś czas zmienia się kierownictwo i ono sobie postanawia, a brakuje tutaj kung fu pand w Warcrafcie, a ostatnio taki film z pandami animowany oglądałem, to dodajmy do WoWa rasę kungfu pand, ludziom się spodoba. Warcraft ma 20 lat rozwoju uniwersum. Ciekawe ile z tego co powstało później było obecnych przy początkach. Medivih i ten niepoczciwy szaman orków, który tą zarazę sprowadził do Azeroth byli chyba od początku. W każdym razie w jakieś instrukcji do Warcrafta II czytałem o tym backstory, ale w samą jedynkę grałem 5 minut z ciekawości. To nie te czasy by ta gra mogła się podobać. Chyba najlepsze w Warcraftach była kampania ludzi w W3, bo skończyła się tak mrocznie. Potem to już radosna politycznie poprawna gadka: zjednoczmy wszystkie rasy by wspólnie pokonać wielkie zUUUo. No i szlachetni, dzielni orkowie. Jak ja tej poprawności nie znoszę. Tak samo jak w tym filmie, wątek tego Durantala czy jak mu tam, który taki słodki, że ciężarną „żonę” wziął do Azeroth, która chyba urodziła tego całego Thralla czy jak mu tam. No i on w ogóle dobry i nie chce podbijać nowego świata, bo wolałby założyć komunę hipisów. Oczywiście też jest jakaś sexy półorczyca, która nie wiadomo jak się szybko po ludzku nauczyła mówić.

        W przypadku Mass Effecta odejście części oryginalnego teamu skutkowało fabularnym miszmaszem w ME3, bo pierwotnie miano wykorzystać wątek mrocznej energii, który był pobieżnie wspomniany w ME2, w opisie gwiazdy w systemie gdzie była misja rekrutacji Tali i ona była właśnie w placówce badawczej, która badała anomalie tej gwiazdy.

        I tutaj mamy porównanie ze Śródziemiem. Jeden człowiek stworzył całe uniwersum od początku do końca i ono jest spójne, a nie ktoś w managmencie obejrzał sobie Obcego i mu się spodobało i kazał dodać do W40k tyranidów.

      • Już ci mówię: nico.

        Mediv, king Lhane, Blackhand, Gorana i Lothar byli w WC 1, ale jako tacy NPC bez znaczenia. WC 2 i dodatek troszeczkę lore rozbudował (wprowadzili między innymi Gul’Dana i Nher’zula), ale głównie stworzył go WC 3, Warcraft Adventures i książki, które były między 2 a 3 częścią gry. Pandy weszły w dodatku do WC 3, a potem wprowadzili je do WoW-a trochę dlatego, że ludzie je lubili, a trochę dlatego, że naprawdę nie mieli już czego wcisnąć.

        Półorczycę Gul’dan magią pakuje. Durotan to ojciec Thralla.,

        Kampania w WC 3 była słaba. Straszny krok w tył w stosunku do Starcrafta. W dużej mierze właśnie z tego powód co mówisz. Grę ratował The Frozen Throne, który kampanię miał zarąbistą, głównie dlatego, że za łby wzięły się najsensowniejsze postacie (Ilidan, Arthas, Kael, Sylvanas i taka elficka Siostra Wojny z WH40K), było sporo moralnych dwuznaczności i bardziej wojenny klimat.

        Tyranidzi w W40K są spoko. Tam są gorsze rzeczy. Np. Squaci, Siostry Wojny, Halflingi…

      • Karoluch pisze:

        Za to ostatnia kampania Starcrafta II to już poziom „warcraftowego” bełkotu 🙂

        Squaci obecnie w W40k są „dead”. Nie wydają nowych. Halflingi to tak jak ogryni, praktycznie nieistotni, co nie znaczy, że nie są durnowatym pomysłem. W Młotku ciekawe jest, że są w sumie aż 3 zUUa, która zagrażają cywilizacji jako takiej. Bezmyślne zUUUo orkowie, którzy tylko niszczą, a są prymitywnymi grzybo-roślino-zwierzętami bez pomyślunku. Chaos, który jest taki zUy, że nikt nie wie o co mu chodzi. No i tyrki jako zUo, które by wszystko zeżarło i zostawiło pustkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s