I żyli długo i szczęśliwie: Baśnie Na Wygnaniu

images2Kilka miesięcy temu dobiegł końca jeden z najciekawszych i najinteligentniejszych cykli komiksowych, jakie miałem okazję czytać: Baśnie Na Wygnaniu (ang. Fables). Jako, że właśnie zakończyłem lekturę jego ostatniego zeszytu postanowiłem poświęcić mu kilka słów.

Fabuła i akcja:

**QuarkTemplateDawno, dawno temu było sobie tysiąc, niezależnych królestw rozrzuconych po stu, magicznych świata, a my byliśmy królami i poddanymi, czarodziejami i cieślami. Mieliśmy swych grzeszników, swych świętych i dorobkiewiczów, lecz od największego lorda, po najskromniejszą dziewkę służebną byliśmy, przynajmniej w większości przypadków, obcy jeden dla drugiego. I dopiero inwazja nas zjednoczyła.

Za siedmioma górami i siedmioma lasami, w dalekim królestwie żył bowiem Adwersarz, ignorowany długo przez inne potęgi, acz jego siły i ambicje rosły przez długie stulecia.

Niektórzy powiadają, że był marnym, leśnym duszkiem, podczas, gdy inni twierdzą, że był kiedyś bogiem, strąconym z niebiosów, gdy jego zepsucie urosło tak bardzo, że nie dało się już dłużej tolerować…

Jakiekolwiek było jego prawdziwe pochodzenie obrósł w mroczną potęgę o niezaspokojonym głodzie. I po tym, jak podbił swój świat, kładąc wszystkich jego byłych władców pod topór zwrócił swój niezaspokojony apetyt w naszym kierunku.

Gdy upadł Szmaragdowy Gród my szeptaliśmy tylko między sobą w naszych domach, smutni z powodu losu tych nieszczęsnych dusz, lecz nie kusiło nas, by interweniować. Koniec końców, byli oni tylko ludem dziwaków, a ich kraj leżał tak daleko…

To po prostu nie była nasza sprawa.

Potem upadło Królestwo Wielkiego Lwa i ponownie nie zrobiliśmy niczego, ponieważ Wielki Lew zawsze był jak na nasz gust zbyt pompatyczny i świętoszkowaty.

I tak jeden za drugim nasze rozproszone światy padałały pod władzę Adwersarza, pochłonięte przez jego rosnące imperium. Gdybyśmy zjednoczyli się wtedy, może bylibyśmy w stanie go powstrzymać. Jednak, gdy zauważyliśmy, że nie jest on zainteresowany jedynie podbiciem tego kraju, czy tamtych ludzi, tylko chce podporządkować sobie nas wszystkich było już za późno.

Jego potęga wzrosła za bardzo.

Wielu z nas nie miało szans nawet, by uciec.

fables6Opowieść rozpoczyna się w sposób skrajnie typowy i mało wciągający. Otóż: w Nowym Jorku, wśród licznych innych, podobnych mniejszości istnieje sobie enklawa uchodźców ze świata (czy raczej światów) baśni. Schronili się tam oni wygnani przez Adwersarza, tajemniczą potęgę, która podbiła ich rodzinne królestwa. Bohaterowie licznych opowieści jak i ich statyści żyją razem udając zwykłych ludzi. Oraz egzystując w warunkach, jakie dyktuje im ich nowa ojczyzna.

Pierwsze trzy tomy serii są dość typowym urban fantasy. Tak więc w Faletown dochodzi do morderstwa: ginie siostra jednej z najbardziej prominentnych postaci, a lokalni stróże prawa badają sprawę używając sprytu i swych baśniowych mocy. Na Farmie, położonym daleko za miastem miejscu, gdzie ukryto Baśnie nie mogące uchodzić za ludzi (smoki, olbrzymy, mówiące zwierzęta etc.) zaczyna dochodzić natomiast do rozruchów i zbrojnej rebelii, gdyż jej mieszkańcy żądają równouprawnienia.

Z czasem jednak fabuła zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Oto w Doczesnym Swiecie pojawiają się agenci Adwersarza, pragnący przywrócić „zbuntowanych poddanych” na łono jego imperium. W trakcie konfrontacji do której dochodzi okazuje się, że nowoczesna broń palna i granaty dają dużą przewagę w walce ze złymi czarami (zwłaszcza, jeśli je też wspiera magia).

Jednocześnie wiadomo, że słudzy adwersarza powrócą. Rozpoczyna się, pozornie nierówna walka między dwoma potęgami.

Główny temat:

Layout 1Takie streszczenie fabuły rysuje dość typową opowieść o walce dobra ze złem oraz pokonaniu mrocznego imperium przez garstkę bohaterów. Generalizacja taka jednocześnie jest i nie jest zgodna z prawdą. Baśnie na wygnaniu faktycznie opowiadają o tym, jak złowroga potęga zostaje pobita. Jednak bohaterowie i łotry stać będą po obydwu stronach barykady, a sam adwersarz okaże się osobą zdumiewająco wręcz racjonalną, a nie kolejnym szaleńcem.

Co więcej fabuła Fables nie zatrzymuje się tylko na samym zwycięstwie. I (niespodzianka) nie okazuje się, że po pokonaniu tyrana nad światem zapanowuje pokój. Wręcz przeciwnie: po Imperium powstaje pustka, to popada w bezkrólewie, a do władzy dochodzą rozmaite, nowe potęgi. Podskórnie w Imperium działają też rozmaite, inne siły, które po upadku władzy centralnej zaczynają podnosić głowę.

W nowej sytuacji także dawni sojusznicy i przyjaciele zmieniają strony, w ostatecznym rozrachunku okazując się kolejnym zagrożeniem…

C**QuarkTemplateykle hegemoniczne: chyba najważniejszym tematem Baśni Na Wygnaniu są (mimo, że termin ten ani razu nie pada w tekście) są tak zwane cykle hegemoniczne. Cykle owe wywodzą się z teorii politologii, w myśl której w chwili, gdy jakieś mocarstwo dochodzi do światowej dominacji wyzwanie rzucają mu inne mocarstwa. Jedno z nich dochodzi do potęgi wystarczająco dużej, by zagrozić hegemonowi, w wyniku czego dochodzi do niszczącej wojny. Efektem konfrontacji jest najczęściej upadek i wyczerpanie obydwu potęg w wyniku czego powstaje miejsce, by narodziła się trzecia siła, do tej pory pozostająca w ich cieniu. Przykładami z naszego świata były Wojna 30-letnia, która otworzyła drogę do potęgi mocarstwom europejskim, Wojny Napoleońskie, które dały szanse na dojście do władzy Wielkiej Brytanii oraz I i II Wojna Światowa, które utwierdziły potęgę USA.

Obrót i następstwa takiego cyklu obserwować będziemy mogli oczywiście w komiksie.

**QuarkTemplateAutorytaryzm i demokracja: bardzo wiele występujących w komiksie postaci to koronowane głowy. W skład populacji Fabletown wchodzi bowiem co najmniej kilkoro wygnanych książąt i królów (Śnieżka, Książę Uroczy, król Cole, Flycather, Kopciuszek, Calineczka, Piękna i Bestia, Ozma z Oz), a ich przeciwnikami są często osoby o podobnym statusie. Reprezentują one jednak dwa, zupełnie inne style rządzenia: Fabletown jest dość mocno zamerykanizowane (mimo flirtu z komunistyczną rewolucją klasową) raczej stawia na monarchię konstytucyjną, władzę sprawowaną w wyniku konsensusu obywatelskiego oraz swobody obywatelskie.

Adwersarz opiera się na władzy opartej na autorytecie, systemie odgórnych nakazach oraz wymuszaniu woli władcy siłą, jego imperium opiera się na bardzo rozbudowanej administracji i takim wojsku, a centrum stara się zagarnąć dla siebie, zniszczyć lub kontrolować wszystkie środki, które mogłyby posłużyć do zmiany statusu obywateli.

Co ciekawe obydwa modele pokazywane są sprawiedliwie, wraz z ich wadami oraz zaletami. „Baśnie na wygnaniu” nie rozpływają się w uwielbieniu nad amerykańskim stylem życia. Po prostu uczciwie go prezentują, razem z jego wadami, na tle innych opcji.

**QuarkTemplateEksport demokracji na lotniskowcach: Trzeci tematem Fables jest kwestia tego, co się dzieje, gdy jeden porządek jest zastępowany drugim na siłę. Oraz jak świat reaguje na nagłe pojawienie się politycznej próżni.

Fables nie jest ani pochwałą zwyczaju strzelania do dyktatorów, ani też płytką satyrą polityki zagranicznej George Busha Juniora (gdyby takimi były, to bym nie pisał). Przeciwnie: w ciekawy i malowniczy sposób po prostu ilustruje te zjawiska, poczynając od tego, w jaki sposób dyktatorzy dochodzą do władzy, przez pojawienie się imperiów, oraz to, co dzieje się, gdy owe imperia upadają: wyłonienie się watażków oraz konsolidowanie się lokalnych potęg.

Postacie:

Przejdźmy do omówienia głównych bohaterów cyklu:

I30_BigbyBigby Wilk: czyli Wielki ZŁy Wilk z Czerwonego Kapturka, Trzech Małych Świnek i kilku innych baśni. W uniwersum Baśni Na Wygnaniu jest postacią kontrowersyjną. Przed wygnaniem uchodził za zbrodniarza i mordercę, jego ofiarami padło wiele innych, pomniejszych baśni. Między innymi z tego powodu po dziś dzień budzi grozę. Ma też, właśnie z tej przyczyny zakaz zbliżania się do Farmy.

Po wygnaniu i wejściu w dorosłość trochę okrzepł i nabrał okrzesania, w efekcie nie zjada już każdego, kogo spotka na śniadanie. Nadal ma jednak wredny charakter. Pracuje jako szeryf w Fabletown i dba o jego bezpieczeństwo wewnętrzne jak i zewnętrzne.

Bigby brał udział też w szeregu wojen toczonych przez USA i posiada znaczące doświadczenie bojowe.

Jest też jedną z najważniejszych postaci, w zasadzie centralną dla całego cyklu.

Fables_SnowWhiteŚnieżka: Postać doskonale znana chyba każdemu oraz jedna z najciekawszych bohaterek kobiecych fantastyki. Śnieżkę poznajemy jako asystentkę króla Cole, burmistrza Fabletown, w jego imieniu wykonującego znaczną część czarnej roboty związanej z zarządzaniem społecznością. Jest kobietą twardą, lecz potrafiącą znajdować kompromisy, posiadającą też coś, co nazwać można „asertywnością”.

Potem śnieżkę widzimy też w innych rolach: księżniczki, matki, dyplomatki, zamaskowanej mścicielki, wojowniczki, jednego z głównodowodzących wojną z armiami adwersarza… To jedna z najlepszych i najciekawszych postaci kobiecych, jakie widziałem.

I141_Rose_RedRóża Czerwona: siostra Śnieżki (o królewnie Śnieżce opowiadają dwie, oddzielne baśnie, są to: „Królewna Śnieżka i Róża Czerwona” oraz popularniejsza „Królewna Śnieżka i Siedmiu Krasnoludków”), skrajnie od niej odmienna. Jeśli Śnieżka jest postacią asertywną, kierującą się raczej rozumem i inteligencją emocjonalną, tak Róża Czerwona jest bardzo emotywna, uosabia odruchy serca, zarówno z dobrej jak i złej strony.

Z jednej więc łatwiej przychodzi jej znaleźć wspólny język np. z mieszkańcami Farmy, żywiącymi urazę do swych kuzynów z Nowego Jorku, z drugiej niestety powiedzieć, że „zdarzają się jej ekscesy” jest eufemizmem. Najkrócej ujmując: Róża Czerwona, mimo wszystkich swych zalet jest pierdolnięta.

3739fKsiążę Uroczy: Trzykrotny rozwiedziony (ze Śnieżką, Śpiącą Królewną i Kopciuszkiem) nieuleczalny kobieciarz, kłamca i narcyz, którego główną siłą jest urok osobisty. Potrafi doskonale uwodzić obietnicami tak pojedynczych ludzi, jak tłumy. Niestety zazwyczaj swych słów nie potrafi, nie może, albo nie zamierza spełniać.

Z drugiej strony: Książę Uroczy ma też zalety, które ratują go od bycia totalną szmatą. Nie da się bowiem ukryć, że jest człowiekiem odważnym, zdolnym szermierzem, ryzykantem oraz inspirującym dowódcą wojskowym.

e90755a0993f5d0ebe7b7b0ed1d06860Chłopiec W Błękicie: tej postaci długo szukałem, bowiem nie mogłem jej skojarzyć z żadną baśnią. Jak się okazuje jest to bohater popularnej, angielskiej rymowanki dla dzieci. Pracujący w ratuszu Fabletown jako sekretarz muzyk jazzowy jest jednocześnie jedną z najmniej docenianych i kryjących najwięcej sekretów oraz najważniejszych postaci w komiksie.

Jak dość zresztą szybko się okazuje Chłopiec W Błękicie był bohaterskim choć w zasadzie szeregowym żołnierzem w wojnie przeciwko Adwersarzowi, który stał po stronie„słusznej, ale przegranej”.

I65_FrauFrau Tottenkinder: archetypiczna Zła Czarownica, która pojawiła się w wielu baśniach oraz przywódczyni 13 Piętra: zespołu czarowników trzymających pieczę i dbających o ochronę Fabletown. Postać bardzo zagadkowa, bardzo mroczna, budząca grozę, a przy tym dwuznaczna.

Oraz jedna z najciekawszych bohaterek serii.

fables8Władca Północnego Wichru: jest jedną z Potęg, istot, których natura nie jest do końca znana, ani wyjaśniona, stanowiących jednak coś w rodzaju personalizacji sił przyrody. Potęgi najprościej można opisać jako „bóstwa” przy czym, sądząc z licznych wzmianek, jakie na ten temat poczyniono w Baśniach bóstwa są oddzielną kategorią istot. Jak łatwo zgadnąć: personalizuje on wiadomy wicher.

Władca Północnego Wichru jest ponownie postacią bardzo dwuznaczną. Jest też w konflikcie z Bigbym, który poprzysiągł jego śmierć i sześciokrotnie próbował go zgładzić (a jak wiadomo w baśniach zazwyczaj udaje się ta siódma próba).

fables9Gepetto: zaginiony ojciec Pinokia, postać raczej jednoznaczna, ale ważna dla fabuły, mimo, że przez jej większość pozostająca w cieniu lub w najlepszym razie na drugim planie. Mimo to niezwykle ważna dla fabuły. Jej roli nie będę jednak zdradzał, gdyż mogłoby to zepsuć przyjemność z lektury nowym czytelnikom.

Adversary_h_EmperorAdwersarz: początkowo owiana grozą i tajemnicza potęga. Mroczna figura, która na czele ogromnych armii podbijała i niewoliła światy baśni, a przed którą inni bohaterowie uciekli do Świata Doczesnego. Początkowo portretowany był jako bezimienny cień grozy, działający głównie przez swych stronników, potem stajemy z nim też twarzą w twarz.

Adwersarz w tym aspekcie okazuje się archetypicznym tyranem. Jak się okazuje jego podboje nie są jednak podyktowane tylko li chęcią zniszczenia, a za autorytarnymi i despotycznymi rządami stoi pewna ideologia, która przyświeca jego administracji i wojskowości. Powstałe imperium zaprowadza natomiast ład w baśniowych światach. Owszem, tysiące w nim cierpią, a rządy sprawowane są główni dzięki wszechogarniającej sile, jednak jednocześnie Imperium jest gwarantem stabilności i bezpieczeństwa.

I150_FlycatcherFlycather: czyli zaklęty w żabę książę. Ongiś w związku z księżniczką, która odczarowała go za pomocą pocałunku. Byli szczęśliwą parą, mieli piękne córki i rządzili baśniowym królestwem. Które to królestwo nie okazało się nawet przystankiem dla armii adwersarza, gdy te nadciągnęły na ich ziemie.

Obecnie Flycatcher jest postacią całkowicie złamaną, nieudacznikiem pełniącym rolę zwykłego sprzątacza w ratuszu Fabletown.

Miniserie:

Prócz głównego cyklu Fables doczekało się także dwóch spinoffów. Są to:

Jack-Of-Fables-Volume-3-The-Bad-PrinceJack of the Fables: opowiadający o przygodach i dokonaniach Jack-a, jednego z bohaterów drugoplanowych cyklu, występującego w pierwszych, pięciu tomach komiksu oraz jego perypetiach z istotami zwanymi jako Narratorzy.

Uczciwie mówiąc nie miałem do czynienia z tym komiksem i nie mam zamiaru go kupować. „Jack of the Fables” zraził mnie do siebie okrutnie crossoverem z głównym cyklem, zatytułowanym „Great Fable Crossover”, który nie dość, że był chamski, to całkiem niezrozumiały bez znajomości drugiej serii (niektóre z moich źródeł twierdzą, że z owa znajomość także niewiele pomaga, ale nie mogę tego zweryfikować). Tak więc nie próbowałem go nawet czytać, bo nie jestem zwolennikiem zachęcania do zakupów młotkiem.

cinderCinderella: From Fabletown with Love: to licząca dwa zeszyty miniseria traktująca o superszpiegu Fabletow czyli Kopciuszku. Przypada w jej udziale rozpracowanie siatki, która zajmuje się sprzedażą baśniowych artefaktów do świata doczesnego. W trakcie poszukiwań natrafia na Alladyna, który został oddelegowany z identyczną misją przez Arabskie Baśnie.

Cinderella jest tak zwaną „serią limitowaną” czyli posiadającą z góry określoną ilość wydań. Rozpoczęta została w roku 2010, a zakończona, o ile mi wiadomo w 2011.

Jej znajomość nie jest wymagana do poradzenia sobie z główną serią komiksu.

250px-Fairest_01Fairiests: jest minicyklem opowiadającym o baśniowych kobietach i ich przygodach w uniwersum, do pewnego stopnia zbieżnym z główną serią. Niemniej jednak jego znajomość nie jest wymagana, by zrozumieć fabułę. Cykl ten stanowi raczej ukłon w stronę czytelników, czujących niedosyt serią, niż obowiązkowy element lektury.

Do tej pory wydano 5 tomów „Najpięknijeszych” oraz jdną powieść graficzną wchodzącą w skład cyklu. Obecnie o ile mi wiadomo seria ma status zakończonej, podobnie jak cykl główny.

Inne media:

Jak często zdarza się ostatnimi czasy prócz serii komiksów uniwersum rozbudowane zostało także o inne produkty. Najważniejszymi z nich są:

441_195247289Wolf Among Us: czyli komputerowa gra przygodowa zasłużonego studia Telltalle Games, będąca prequelem serii. Wcielamy się w Bigbiego Wilka, który prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczego morderstwa.

Gra jest, jak już wspominałem przygodówką, wykorzystującą bardzo podobny system sterowania, co „The Walking Dead” oraz „Game of Thrones” tego samego studia. Podzielona jest na kilka, dość rozległych rozdziałów, z których każdy w zasadzie jest oddzielnym programem (i za który niestety należy zapłacić oddzielnie). Dobrze oddaje ona atmosferę komiksu i w powszechnej opinii jest ona jedną z lepszych gier przygodowych obecnych czasów.

Jeśli ktoś jest ciekawy tej gry i posiada tablet lub silny smartphon z systemem android, to może on ściągnąć pierwszy rozdział gry ze sklepu Google Play za darmo.

jpeg-1-is-a-fables-movie-really-happening-jpeg-230120Once upon the Time: jest tytułem często wiązanym z uniwersum Baśni na Wygnaniu, jednak niesłusznie. Serial ten osadzony jest w prawdzie w podobnych realiach, przez co część osób wiąże go z komiksem (lub, co gorsza: traktuje komiks jako jego adaptację). Faktycznie są to dwa, rozdzielne tytuły.

W 2003 roku NBC zakupiło prawa do ekranizacji serialu, lecz niestety prace stanęły na etapie scenariusza. Następnie, w roku 2008 stacja ABC odkupiła prawa do uniwersum i zaczęła pracę nad serialem. Dokonała jednak poważnych zmian w fabule, po czym uznała, że z jakiegoś powodu lepiej będzie dlań stworzyć własny świat. W rezultacie powstała więc opowieść o Królewnie Śnieżce i Księciu Uroczym skazanych na życie w doczesnym świecie przez Złą Królową.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fantasy i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „I żyli długo i szczęśliwie: Baśnie Na Wygnaniu

  1. Kasztelan pisze:

    Dzięki za przypomnienie. Kojarzę że pierwszy tom mi się podobał, a jest też po polsku nic tylko czytać 🙂

  2. Karoluch pisze:

    Zapowiada się bardzo ciekawie.

    Jeśli chodzi o komiksy. Czytałeś może Watchmen?

  3. Wiron pisze:

    Cztałeś może cykl „Z mgły zrodzony” Brandona Sandersona? Zachacza o podobną tematykę- prgmatyczny Wielki Zły, autorytaryzm i demokracja, polityczna próżnia.

    • Sanderson miał takiego pecha, że wyszedł w momencie, gdy byłem w dość poważnych tarapatach biznesowo-finansowych i nie stać mnie było na kupowanie książek. A gdy się odbiłem nadganiałem zaległości. A potem kolejne zaległości… jak skończę kompletować Pana Lodowego Ogrodu (co powinno mieć miejsce w lipcu), to wezmę się za Ostatnie Imperium. A po nim pewnie Wegner.

  4. Slann pisze:

    Nie „Z mgły zrodzony” A „Ostateczne Imperium” ta gwoli ścisłości, ale i tak polecam.
    Dawno dawno miało być pierwotnie ekranizacją fables? Ciekawe, choć łatwo pojąć dlaczego nie poszli tą drogą. Czytałem tylko dwie historie Fablesów, ale już druga byłaby zbyt kosztowna do ekranizacji. Moim zdaniem dobrze, bo to dwa różne sposoby opowiedzenia jednej historii. a pierwszy sezon DDT jest IMHO bardziej smutny niż początek Baśni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s