Nie mogę doczekać się lutego:

ice_king_by_matiz1994-d5ev7i1Jutro zaczyna się nowy miesiąc. Nie mogę się tego doczekać.

Przeciwnie, chciałbym, żeby już trwał, żeby był poniedziałek i żebym szedł do pracy.

I – co dziwne – nie zwariowałem.

Przyszły miesiąc zapowiada się bowiem świetnie.

Tak więc:

1 lutego do roboty wraca kolega. Kolega wyleciał, bo kończyła mu się umowa na czas określony, a ktoś uznał, że można zaryzykować i poszukać lepszego pracownika. Przyjęto więc na jego miejsce osobnika, który okazywał się stereotypowym, 30-letnim palladynem 90 poziomu. Po kilku dniach okazało się, że sprawdzeni, pewni pracownicy z doświadczeniem to jednak siła. I dobrze.

Tego samego 1 lutego jedna ze spółek, w które inwestuję powinna łamać ważny punkt oporu. Jeśli ten padnie, to niezamożność otworzy przedemną swe podwoje.

Tegoż 1 lub najpóźniej 2 lutego listonosz powinien mi przynieść siódmy tom Harrego Dresdena.

4 lutego przypada tłusty czwartek. Nie dość, że jest on najważniejszym świętem w całym chrześcijańskim świecie, to do tego jest też jednym z nielicznych, na którym swych brudnych łap nie położył ani Kościół, ani Państwo ani nawet narodowcy. Mam już wszystkie składniki na chrusty i pączki. Nażrę się jak świnia.

5 lutego jest premiera XCOM 2. W punkcie odbioru gra powinna być 8, chyba, że się kurier pośpieszy. Tak czy siak: będzie się działo.

15 lutego zaczyna się 2 sezon Better Call Saul.

18 lutego zaczyna się 4 sezon Wikingów.

29 lutego miesiąc się skończy i dostanę prędzej wypłatę.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Telewizja i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Nie mogę doczekać się lutego:

  1. Artour pisze:

    „przypada tłusty czwartek. Nie dość, że jest on najważniejszym świętem w całym chrześcijańskim świecie” hahaha

  2. Lurker pisze:

    Wiesz, nie siedzę w tym twoim środowisku RPG-owym, więc nie do końca rozumiem takie hermetyczne określenia, jak „30-letni paladyn 90 poziomu”. Mógłbyś objaśnić, bo jestem strasznie ciekaw.

    „Jeśli ten padnie, to niezamożność otworzy przedemną swe podwoje”
    Skoro się cieszysz, to chyba chodziło o zamożność, czy czegoś nie rozumiem?
    Bo zakładam, że NIEzamożny to ty jesteś już teraz. Jak większość z nas.
    ?

    • Mówię dokładnie o niezamożności.

      Określenie „30 letetni paladyn 90 poziomu” pochodzi z Wykopu i oznacza dorosłego człowieka, którego jedynym sukcesem życiowym jest wysoki poziom postaci w grach MMO. W skrócie: „przegryw” lub „pierdoła”. Człowiek który przegrał życie na komputerze.

      • Lurker pisze:

        Ale co oznacza ta niezamożność – jaki próg finansowy? Bo piszesz, że się wzbogacisz, czyli wskoczysz wyżej. Więc obecnie jaki jesteś – poniżej progu ubóstwa?

      • Ojej… Nie opowiada się o swoich finansach w internecie obcym ludziom.

        Oznacza to, że będę miał sporo pieniędzy. Ale pewnie już się nie uda, bo kurs zachowuje się jak piłeczka pingpongowa.

  3. Lurker pisze:

    Raz – sam zacząłeś temat.

    A czepiłem się, bo „niezamożność” nie wydała mi się być czymś, co może „otwierać przed kimś swoje podwoje” – a w każdym razie – nie w pozytywnym sensie. Więc pomyślałem, że się przejęzyczyłeś i miałeś na myśli, że „opuścisz jej progi”, tylko z rozpędu poplątałeś.
    Ba! Nawet teraz specjalnie sprawdziłem dla pewności w Googlu.
    1. niezamożny – sjp.pwn.pl
    „niewiele posiadający, mający mało pieniędzy”
    „taki, w którym panuje niedostatek; też: świadczący o niedostatku”
    2. synonim.net – Synonimy słowa „niezamożność”
    „bieda aż piszczy, bieda z nędzą, brak środków do życia, bryndza, chude lata, ciężkie czasy, dziadostwo, marnizna, mizeria, mortus, nędza, niedostatek, słabizna, ubóstwo, zubożenie”
    A ty się cieszysz, że „niezamożność otworzy przed tobą swe podwoje”. XD

    A „PIENIĘDZY” to nie będziesz miał żadnych tak czy siak, póki nie sprzedasz tych akcji. Bo póki ich nie spieniężysz, to ich ruch w tą w czy w tamtą nic dla ciebie nie zmienia. 😉

    BTW
    A o akcje jakiej spółki chodzi?

    • WIesz, pracuje w budrzetówce, w branży „kultura” czyli generalnie najgorzej opłacanej w Polsce. Tak więc niezamożność jest dla mnie jak najbardziej kusząca.

      • Lurker pisze:

        Wiem, gdzie pracujesz i jaki poziom zamożności prezentujesz.
        Mi cały czas od początku wydaje się po prostu, że tobie chodziło o coś na styl średnio-zamożny, czy coś w tym rodzaju. Bo skoro masz tam wskoczyć, do góry, to NIEzamożny jesteś na ten moment, a nie że dopiero taki się staniesz. Twierdzenie, że jak ci mocno przybędzie dzięki tej spółce, to „wreszcie staniesz się niezamożny”, brzmi po prostu trochę oksymoronicznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s