Top 10 anime (z dużym prawdopodobieństwem) najpopularniejszych w Polsce 2015:

9533_7e25Zajmiemy się dziś trzecim i chyba ostatnim wpisem podsumowującym zeszły rok. Czyli listą (z dużym prawdopodobieństwem) budzących największe zainteresowanie anime minionych dwunastu miesięcy.

Potem będzie można już pisać normalne posty.

Metodologia:

Lista została oparta o statystyki serwisu Tanuki.pl. Cokolwiek by sądzić o nim i jego zespole (bowiem ma on tak przyjaciół jak i zapiekłych wrogów) jest to IMHO dość miarodajne źródło w tym względzie. Głównym źródłem wejść na Tanuki.pl jest ruch w Google i wejścia przez odsyłacz. Tak więc można założyć, że statystyki te oddają po prostu najczęściej wyszukiwane w Google tytuły anime.

Nie jest to niestety najdokładniejsza metoda, bowiem jakiś czas temu Tanuki zostało wygryzione z najwyższych pozycji wyszukiwarek przez strony z pirackim streamingiem (które prawdopodobnie mają bardziej miarodajne dane), ale do ich statystyk po prostu nie mam dostępu.

Uznałem, że skupię się nie na seriach, które ukazały się w 2015 roku, tylko na tych, które faktycznie miały najwięcej wyświetleń.

Tak więc:

s10) Durarara!!

Durarara!! jest komedią kryminalną, której akcja toczy się w jednej z tokijskich dzielnic, znanej z dużej ilości galerii handlowych oraz aktywności młodzieżowych gangów. Przecina się w niej los dziesiątek dziwnych indywiduów, począwszy od sieciowych „gwiazd” i realnych chuliganach, a kończąc na jeźdźcach bez głowy oraz czarnych Rosjanach.

Omawiany tytuł jest serią stricte rozrywkową, łączącą komedię przypadków i film akcji, o przewrotnej, nieprzewidywalnej akcji, podobnej nieco do filmu Sneach. Szczyt swej popularności miała już kilka lat temu. Niemniej jednak niesłabnąca sprzedaż jej książkowego pierwowzoru sprawiła, że nakręcono kolejne odcinki. Prawdopodobnie temu należy przypisywać jej wysoką popularność w obecnym sezonie. Nie jest bowiem tajemnicą, że wydawanie nowych części podnosi zainteresowanie pierwszymi wydaniami.

OfnvMEf9) Bakemonogatari

Stadko dziewcząt i typowy bestiariusz urban fantasy: wampiry, duchy, potwory, demony, istoty z japońskiego folkloru… W to wszystko wrzucony jest oczywiście japoński nastolatek z supermocami, który raz za razem ratuje świat. Ogólnie rzecz biorąc sądząc po ocenach w sieci: niezła mieszanka akcji z poczuciem humoru.

Wysoka pozycja w rankingu zawdzięczana jest najpewniej zjawisku, o którym mówiłem już wcześniej: trafiające na rynek kontynuacje generują zainteresowanie oryginałem. A biorąc pod uwagę, że kolejne odsłony serii wychodzą dokładnie co roku ruchowi dziwić się nie należy.

Nie, żeby seria sama z siebie nie mogła się wybronić.

1407131240385906398) Tokyo Ghoul

Świat zamieszkują dwa typy istot: ludzie i odżywiające się ludzkim mięsem stwory nazywane Ghoulami. Głównym bohaterem tej opowieści jest Ken Kaneki, student, który ledwie przeżywa spotkanie z jednym z tego typu potworów. Podczas ratującej mu życie operacji wszczepione zostają mu organy należące wcześniej do jednego z potworów, w wyniku czego traci on możliwość odżywiania się normalnym pokarmem.

To oczywiście tylko początek fabuły, bowiem potem jest coraz bardziej z górki, obejmując przy okazji organizacje walczące z mostrami oraz uber-ghoule jedzące nie tylko mięso ludzi, ale również swych pobratymców.

Szczerze mówiąc sam koncept wydaje mi się dość obrzydliwy. Niemniej jednak takie serie, poruszające się po cienkiej granicy dobrego smaku pojawiają się co kilka lat, zwykle zyskując popularność. Jak widać miało to miejsce także i tym razem.

images7) Shingeki no Kyojin

Świat opanowany został przez Tytanów: olbrzymie, acz bezmyślne istoty zdolne tylko zabijać i pożerać ludzi (tak naprawdę nie wiadomo w jakim celu). Nieliczni ocalali żyją w państwie-fortecy, chroniąc się za monumentalnym murem i od czasu do czasu wysyłając patrole, mające na celu odnaleźć sposób na poradzenie sobie z problemem. Które to patrole najczęściej nie wracają…

Pewnego dnia jednak pierwszy z pierścieni murów zostaje przerwany.

Przebój z 2013 roku powoli wchodzi już chyba do klasyki. Nie ma się tu chyba czemu dziwić, bo to dobra, rozrywkowa seria.

steinsgate-540x3036) Steins;Gate

Rintarou Okabe, samozwańczy szalony naukowiec, wraz z dwójką asystentów z przypadku niechcący konstruuje wehikuł czasu. Postanawiają więc zbadać jego zasady działania…

Anime jest serią przygodową chwaloną z uwagi na przemyślaną i zaskakującą fabułę oraz wysoką jakość produkcji. To bardzo solidna seria przygodowa, której wysoka popularność (i to pomimo upływu lat) nie dziwi.

LegendoftheGalacticHeroesTitle5) Ginga Eiyuu Densetsu

Czyli „Legend of Galactic Heroes”. Pozycja dla polskiego fandomu odkryta stosunkowo późno, bo w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku, która jednak systematycznie buduje sobie popularność. Oraz jednocześnie jeden z klasyków anime.

Omawiana seria jest military-fiction osadzonym w realiach space opery z silnym wątkiem politycznym. Seria nie należy do nowości: jej emisję rozpoczęto bowiem w 1988 roku, jednak posiada grono oddanych miłośników.

noragami_1600x900_04) Noragami

Yato, mimo wyglądu zwykłego nastolatka jest pomniejszym bóstwem bez wyznawców i świątyni. Snujący się po mieście, bezdomny i ubrany w powycierany dres po prostu nie wypada wiarygodnie jako bóg wojny i nieszczęścia. W towarzystwie Hiyori Iki, na pozór równie zwykłej uczennicy, a faktycznie miłośniczki sztuk walki posiadającej umiejętność opuszczania własnego ciała i podróży poza nim musi poradzić sobie z szeregiem wyzwań, tak ziemskiej jak i boskiej natury.

Jest to warsztatowo dość dobra seria, którą wydano w pierwszej połowie 2014, a następnie nakręcono jej drugą serię, która wyświetlana była na początku tego roku. Jak zwykle w takich okolicznościach windowało to zainteresowanie pierwszym sezonem.

5427513) Akame ga Kill

Cytując Tassadara: „Idealista trafia do oddziału zabójców, by wymierzać sprawiedliwość w imię uciśnionego ludu”. Cytując The Fandom Post: „twardy, brutalny komentarz dla korupcji oraz tego, że często, im ktoś lepsze sprawia wrażenie, tym większą kryje w sobie ciemność”.

Znając życie i anime, to teza ta jest raczej dyskusyjna. Niemniej jednak serie tego typu często zdobywają popularność i oddane grono fanów.

Mushishi_665x3752) Mushishi

Seria traktuje o Mushi, wszechobecnych stworzeniach, posiadających nadprzyrodzone moce, będących czymś w rodzaju zwierząt, tylko pozbawionych substancjalnych ciał.

Oraz jeden z klasyków anime. Pierwsza ekranizacja, która miała miejsce w 2005 roku w prawdzie z pewnymi oporami wyrabiała sobie miejsce w świadomości fanów, jednak koniec końców stała się jedną z najwyżej cenionych serii anime, od lat okupującą najwyższe miejsca w wyszukiwaniach.

Wyjście dwóch serii tego anime w roku 2014 tylko tą pozycję umocniło.

Wallpaper_041) Shin Sekai Yori

Anime postapokaliptyczne, jeśli można to tak nazwać. Około tysiąca lat temu na świecie zaczęli rodzić się ludzie o nadprzyrodzonych umiejętnościach. Doprowadziło to do podziałów między ludźmi oraz wyniszczającego konfliktu, w wyniku którego ziemia została zdewastowana.

Obronną ręką z konfliktu wyszli oczywiście ludzie posiadający moc. Co jednak stało się z tymi mocy pozbawionymi?

Podobnie jak Shingeki no Kyojin anime stopniowo przechodzące już do klasyki.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anime, Top listy i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Top 10 anime (z dużym prawdopodobieństwem) najpopularniejszych w Polsce 2015:

  1. DoktorNo pisze:

    Z wymienionych znam tylko „Legend of Galactic Heroes”. Cykle jest iście monumentalny, „Gra o Tron” przy tym to pikuś…

    Od siebie dodam, że odkrywanie staroci może być ciekawym zajęciem. 🙂 Np: http://doktorno.vot.pl/content/fang-of-the-sun-dougram

  2. Slann pisze:

    Shigeki tylko znam. Trochę dla mnie to taka niezamierzona komedia, gdy bohaterowie wygłaszają przepompatyczne dialogi i od momentu odkrycia gigantyzmu głównego herosa dużo dla mnie straciła.

    • Prawdę mówiąc u mnie było podobnie. Japończycy nie potrafią jakoś zrozumieć, że to nie przepakowanie głównego bohatera jest fajne, ale to, co główny robi. Od tego momentu zaczęła się z tego robić dość typowa seria o mechach.

      A może to my jesteśmy za starzy i za dużo widzieliśmy?

  3. Slann pisze:

    Wcześniej też były głupawe sceny, choćby przemowy i pompatyczność protagonisty czy nieco odczapiasta mroczna przeszłość. W ogóle to chyba jedyne medium gdzie wszystkie postaci kobiece są sensowniejsze od męskich. W ogóle potencjał zmarnowano. Zamiast opowieści o ludożernych, inteligentnych choć zazwyczaj głupich olbrzymach mamy opowieść o giga zombie.

    Nie tylko ty tak maasz. Ja oglądałem k3 anime i nadal widzę sztampowość tego rozwiązania.

  4. Karoluch pisze:

    Mnie ciekawi, czy aby jednak najpopularniejsze anime w Polsce nie są jakieś porno yaoi, masowo oglądane przez nastoletnie dziewczynki?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s