Endless Legend: Guardians of Auriga – recenzja:

guardian1Guardians of Auriga jest płatnym dodatkiem (DLC) do świetnej gry strategicznej Endless Legend. Dzięki niemu przyjdzie nam wykorzystać nowe, potężne jednostki, wybudować garść nowych budynków i zmierzyć się z przeciwnikami o wykonanie nowych, dających nam potężne możliwości zadań.

Typowy dodatek do gry strategicznej składa sie z jednej lub więcej nowych frakcji uzupełnionych o dodanie przeznaczonej dla nich kampanii. Guardians of Auriga nie wpisuje się w ten schemat, stety czy niestety, rozszerzając jedynie treść programu o zestaw nowej mechaniki uprzyjemniającej nam grę. Mechanika ta składa się z trzech, a właściwie z czterech nowych elementów. Są to:

Strażnicy:

guardian2Pierwszym elementem, jaki dodany został do gry są tytułowi Strażnicy. Strażników jest pięciu i swą naturą przypominają żywiołaki, strzegące ognia, wody, powietrza, ziemi oraz pyłu planety. Są to jak łatwo zgadnąć superjednostki, których liczba w naszych szeregach jest limitowana. Sami mają bardzo wysokie statystyki, zdolni są rozbijać całe armie, do tego mogą używać specjalnego, dostępnego tylko sobie ekwipunku oraz mają specjalne umiejętności.

Samotnicza natura strażników sprawia jednak, że nie mogą być oni elementem armii, przeciwnie: zawsze muszą działać w pojedynkę (co nie oznacza, że w trakcie bitwy nie mogą współdziałać z innymi oddziałami, przeciwnie: tylko po mapie poruszają się jako oddzielna armia).

2015-08-10_00002Obecność strażników przełamuje w prawdzie nieco „syndrom Verdun” na który cierpi wiele gier strategicznych (i Endless Legend nie jest tu wyjątkiem), sprawiający, że pod koniec gry bitwy, z uwagi na biorące w nich udział masy wojska stają się męką, ale tak naprawdę nie jest kluczowa dla gry.

Legendarne czyny:

Wypadają moim zdaniem ciekawiej. Są to zadania, które ujawniają się dla wszystkich cywilizacji w momencie, gdy któraś z nich osiągnie wyższy poziom rozwoju technicznego. Mają mechanikę podobną do questów, jednak o ich ukończenie starać się mogą wszyscy uczestnicy rozgrywki. Opłaca się to robić, gdyż zapewniają one bardzo duże premie: nowe budynki, nowe, unikalne technologie, spore bonusy do walki, duże ilości zasobów…

2015-08-10_00004Jednocześnie zdobycie poszczególnych Legendarnych Czynów, zwłaszcza na niskich poziomach technologicznych jest trudne. Te pochodzące z początkowej epoki wymagają w zasadzie podporządkowania pierwszych tur właśnie ich wypełnieniu. Tak więc wybór należy do nas: spokojny, zrównoważony rozwój, czy uzyskanie zaraz na wstępie chwiejnej przewagi…

Odnoszę też wrażenie, że wykonanie niektórych czynów jest dla niektórych cywilizacji łatwiejsze: Nekrofagi raczej nie mają problemów z masakrowaniem wojsk neutralnych, Dzikołazy, Podziemni i Drakeni z budowaniem budynków, a Wędrowne Klany ze zdobyciem 30 jednostek surowców luksusowych na wstępnych etapach gry.

Nowe budynki:

Kolejnym elementem, jaki otrzymujemy w grze są dodatkowe budynki. W większości są to konstrukcje unikatowe, podobne do Pomnika Założycieli z podstawki. Oznacza to, że można wznieść je tylko raz w ciągu całej gry. Jest tutaj w prawdzie kilka wyjątków, ale nie należą one do zjawisk częstych. Owe budynki pozwalają nam zwyczajnie dopakować jedno z miast do wyższych standardów.

Wiele więcej nowego wnoszą ich krewniacy:

Legendarne budowle:

2015-08-10_00003Legendarne budowle to dodatkowe dzielnice, jakie możemy wznieść w swoich miastach. Działają jak zwykłe dzielnice, rozszerzając wpływ naszego miasta w prowincji, co oczywiście pozwala na szybszy rozwój. Dodatkowo dają też same z siebie poważne premie gospodarcze. Legendarnych budowli nie ma jednak zbyt dużo (pięć), a każda może być zbudowana tylko raz, więc musimy śpieszyć się, by zdążyć przed innymi imperiami.

Losowe wydarzenia:

guardian3Kolejny nowy element to zdarzające się co jakiś czas losowe wydarzenia. Losowe wydarzenia znikły już jakiś czas temu z gier 4X, głównie z tej przyczyny, że niszczące przypadkowe budynki trzęsienia ziemi, napady piratów i tym podobne wynalazki było ogromnie irytujące. W Guardians of Auriga udało się poradzić z tym problemem w prosty sposób: większość wydarzeń losowych jest pozytywna. Dają po prostu ogromne premię dla każdej cywilizacji (np. +5 Wpływu za każdą, posiadaną Anomalię) lub generując dostępne dla wszystkich Questy, które pomagają oczywiście jedynie tym, którzy je ukończą.

Jak nietrudno zgadnąć jest to kolejny, fajny element.

Czy warto?

Tak, ale wyłącznie na wyprzedaży. Powiedzmy sobie szczerze: żaden z elementów dostępnych w tym dodatku nie rewolucjonizuje gry. Owszem, są w nim dostępne pewne smaczki, które znacząco ją wzbogacają, jednak niestety nie są to elementy, które przedłużą wam rozgrywkę o kolejne tygodnie.

Natomiast jeśli macie okazję kupić go w promocji, za niewielkie pieniądze, to powinien przypaść wam do gustu. Zwłaszcza, że wraz z kolejnym, zapowiedzianym na koniec lata DLC pod tytułem Shadows (mającym wprowadzić do gry nową frakcję oraz mechanikę szpiegowania) powinien znacząco wpłynąć na rozgrywkę.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gry komputerowe, Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Endless Legend: Guardians of Auriga – recenzja:

  1. Ja właśnie zakupiłem DLC na promocji i jak narazie zadowolony jestem. Cena na steam 9,99 euro to ciud za duża za ten kontent, choć całkiem przyjemny, który dodaje bajery ale nie zmienia gry do góry nogami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s