Tajemnica postaci drugoplanowych

bohaterByć może zauważyliście czytając książki, oglądając filmy lub konsumując inne dzieła kultury, że nierzadko bohaterowie drugoplanowi oraz to, co dzieje się między nimi są ciekawsi niż postacie pierwszoplanowe. Wpis ten poświęcę rozważaniu nad przyczyną takiej sytuacji.

Prawda objawiona:

Powody, które sprawiają, że sytuacja wygląda jak wygląda (tzn. że bohaterowie drugoplanowi nierzadko są ciekawsi od głównego bohatera) są dość proste: wbrew pozorom to właśnie oni dają więcej pola do popisu autorowi niż bohater wydawałoby się główny.

Wynika to w dużej mierze z samych prawideł narracji. Otóż: duża część książek, gier czy filmów (piszę „duża”, bo są różne dzieła kultury i style narracji) opiera się na opowiadaniu jakiegoś rodzaju historii. I to właśnie ta historia jest w nich najważniejsza, a niekoniecznie bohaterowie, będący bądź co bądź tylko biorącymi w niej udział aktorami, ich czyny czy też relacje między nimi. Bohaterowie w takich przypadkach są tylko narzędziami stworzonymi na potrzeby opowieści.

Szczególnie dotkliwie zjawisko to dotyczy bohaterów pierwszoplanowych, którzy często istnieją tylko po to, by ciągnąć fabułę do przodu. Nie zamyka to jednak problemu.

Cechy obowiązkowe Głównego Bohatera

105389c054273f5405dd15ed5da88517Pierwszym powodem z którego postacie drugoplanowe często wypadają lepiej, jest fakt istnienia kilku cech psychologicznych, które u postaci Głównego Bohatera są więcej niż pożądane. Do grupy tej należą: odwaga, upór, dobre serce, altruizm, wiara w sprawiedliwość lub przynajmniej ponadprzeciętna mściwość lub chciwość. Niekoniecznie najbardziej pożądanymi cechami są natomiast wysoka inteligencja, egoizm, instynkt samozachowawczy, tchóżostwo i zdrowy rozsądek. Po prostu: bohater, który pójdzie do jaskini smoka dlatego, że poprosiła go o to nieznajoma staruszka / ma chrapkę na jego złoto / chce pomścić brutalnie zjedzoną owieczkę jest atrakcyjniejszy (a przynajmniej wygodniejszy dla pisarza, bo niekoniecznie dla czytelnika) od takiego, który tego nie zrobi, bowiem ten pierwszy będzie pchał fabułę do przodu samym swoim głupkowatym zachowaniem.

Jednocześnie taką osobę trudniej jest lubić, bowiem często posiada dość płytką osobowość, która dodatkowo pochłonięta jest misją ratowania świata lub czymś w tym rodzaju.

Bohaterowie drugoplanowi, na barkach których nie leży odpowiedzialność za fabułę mają natomiast większe pole do popisu i większą swobodę manewru. Mogą podejmować odważniejsze (lub bardziej tchórzliwe) decyzje oraz reprezentować szerszą gamę emocji i postaw, niż postacie pierwszoplanowe.

Postać vs. Archetyp:

Pierwszym zagadnieniem, które należy wziąć pod uwagę to metodę tworzenia bohaterów występujących w danym dziele. Ja osobiście dziele ich na trzy kategorie, które zapewne nie mają nic wspólnego z prawdziwym literaturoznastwem. Są to: postacie, archetypy i statyści. Tak więc:

  • Postacie: to bohaterowie z krwi i kości, którzy zostali zbudowani tylko dla tej jednej opowieści i są unikalne. Mają własną konstrukcje psychiczną, własne przekonania, własne podejście do życia, zwyczaje etc. Są unikalne, bowiem autor wymyślił je od podstaw, a następnie sprawił, że zachowywały się tak, jak wynikałoby to z ich osobowości. W innych dziełach trudno szukać dla nich odpowiednik. Przykładem postaci może być np. wiedźmin Geralt, Atos, Portos i Aramis etc.
  • Archetypy: to z kolei bohaterowie, których zadaniem jest a) albo oddawać obecne w kulturze popularnej wyobrażenie o grupie ludzkiej (np. „Chciwy Żyd”) b) albo obrazować jakieś zjawisko występujące w społeczności tudzież jakąś cechę (np. „Kujon” lub „Marzyciel”) albo też c) wpisywać się w jakiś popularny wzorzec bohatera obecny w kulturze (np. „Superkomandos”, „Wojowniczka w żelaznym bikini”, „Czarny Lord”, „Chandlerowski Detektyw”). Archetypy często są wtórne do postaci. Tzn. jakiś twórca wymyśla postać, która zdobywa popularność i jest naśladowana przez innych twórców.
  • Statyści: trzecia kategoria to statyści, czyli postacie tak naprawdę dla fabuły nieistotne, ale tworzące atmosferę niektórych scen. Do takiej grupy zaliczyć można takie kreacje, jak „kelnerka, która sprzedaje bohaterowi kawę”, „policjant, który wypisuje mu mandat” czy „goblin nr. 4”. Z punktu widzenia tego posta są nieistotne i wymieniam je tylko dla porządku.

Wszystkie trzy typy bohaterów posiadają własną specyfikę oraz wady i zalety ich użycia. Tak więc statyści są przede wszystkim łatwi do wprowadzenia do fabuły. Nie posiadają w prawdzie rozbudowanych charakterów, jednak powiedzmy sobie prawdę: nie zawsze trzeba tworzyć rozbudowane i skomplikowane osobowości. Bo koniec końców co np. wiemy o sklepowej, która co rano sprzedaje nam bułkę?

bohater2Archetypy ponownie, często nie posiadają jakiejś, szczególnie głębokiej psychiki czy drugiego dna. Doskonale jednak sprawdzają się w sytuacjach, gdy postać ma wpisywać się w jakąś rolę społeczną np. detektywa, dowódcy wojskowego, wybawiciela ludzkości od zła wszelkiego, profesjonalisty etc. Osoby takie bowiem nie zawsze mogą kierować się swoim osądem, emocjami czy pragnieniami, ale bardziej zasadami profesji, doświadczeniem, procedurami, wiedzą, edukacją, wolą przełożonych etc. Bo powiedzmy sobie szczerze: dobrego np. detektywa nie poznaje się po tym, że ma bogatą, wyjątkową osobowość. Poznaje się go po tym, że skutecznie rozwiązuje zagadki kryminalne. Oprócz tego może być totalnym nudziarzem bez życia osobistego.

Największą wadą archetypów jest natomiast fakt, że bazują na pewnych, obecnych w kulturze wzorcach, czyli niestety są powtarzalne, by nie powiedzieć: kliszowe. Zbyt często bazując na nich można stworzyć dzieło, w której nie ma ani jednego nieszablonowego bohatera. Choć z drugiej strony: niestety są takie książki, a niektóre z nich są nawet popularne.

Postacie są natomiast najbardziej unikatowe, jednak na ich stworzenie i przedstawienie odbiorcy potrzeba najwięcej czasu. W szczególnie na nakreślenie ich psychologii, osobowości i tła. Prawdę mówiąc zabiegi te nie zawsze sprawiają, że dzieło staje się lepsze. Wręcz przeciwnie: nierzadko stanowią tylko zbędny balast. Osobiście wielokrotnie plułem nad książkami, których autorzy, zamiast zająć się czymś ciekawym rozwodzili się długo nad przeszłościami i dzieciństwami postaci. Czas konieczny do ukształtowania i poznania takiego bohatera niejednokrotnie sprawia, że dzieło staje się niestety nudne.

To co mówię wydawać się herezją, ale po prostu istnieją gatunki, które nie wymagają rozbudowanych osobowości ani bogatego tła bohaterów. Do tej grupy zalicza się wszelkiego rodzaju tytuły nastawione na akcję, horrory, filmy sensacyjne, wojenne (takie o wysadzaniu dział w Nawarronie, a nie o tym, że wojna jest zła) etc. W nich po prostu bohaterowie powinni działać, a nie płakać, wspominać przeszłość lub myśleć za dużo.

Drugim problemem postaci jest niestety fakt, że ich unikalne charaktery nie zawsze idą w parze z potrzebami twórcy i regułami gatunku w którym działa. Przykładowo: jeśli stworzymy postacie egoistyczne, tchórzliwe lub nieskore do stosowania przemocy okazać się może, że w powieści przygodowej, awanturniczej lub sensacyjnej nie ma dla nich miejsca, a prowadzenie fabuły z ich udziałem jest trudne. Jakkolwiek głęboka lub psychologicznie atrakcyjna będzie nasza kreacja okazać się może, że wygodniejszy byłby jakiś Barbarzyński Wojownik lub inna Wojowniczka W Żelaznym Bikini.

A jak to ma się do bohatera pierwszoplanowego? Otóż: ma on dokładnie 50% szans na bycie Postacią lub Archetypem. Dokładnie tyle samo szans ma też każdy bohater drugoplanowy. Jednak, jako, że tych ostatnich zwykle jest więcej, niż głównych bohaterów, to istnieją większe szanse, że otrzymamy jedną lub kilka postaci bardziej charyzmatycznych, niż nasz protagonista.

Bohater Taki Jak Ty:

6502_604a_500Drugim powodem z którego bardzo nierzadko postacie pierwszoplanowe są mniej atrakcyjne niż te drugoplanowe jest fakt, że często stanowią swoiste alter ego czytelników. W pierwszej kolejności na zjawisku tym cierpią oczywiście bohaterowie gier komputerowych, którzy często nie mają założonego z góry charakteru, albowiem gra musi sobie jakoś poradzić z faktem, że gracz będzie podejmował decyzję, które w ten czy inny sposób wpłyną na przebieg fabuły albo wręcz będzie mógł stworzyć postać od podstaw. Tak więc celowo nie można programować jej charakteru, by pozwolić mu postępować tak, jak będzie miał na to ochotę.

Problem ten nie dotyczy nawiasem mówiąc jedynie gier komputerowych, przeciwnie: jest znacznie szerszy. Przykładowo w fantastyce często celowo używa się nieświadomych bohaterów, którzy wychowywali się gdzieś na uboczu świata lub lądują na obcej, kompletnie sobie nieznanej planecie po to, by mogli oni wraz z czytelnikiem ten świat okrywać.

Przykładem mogą tu być rozliczne, post-tolkienowskie cykle fantasy, których bohaterami są rozmaici, wychowani na najgłębszej prowincji nastoletni herosi. Jest to zabieg celowy: tylko w ten sposób uzasadnić można, że ruszają oni w świat bez map i wiedzy o nim, dziwiąc się kolejnym magicznym mieczom i ognistym smokom, które powinny stanowić prozę ich życia. W ten sposób można zwiększyć zaangażowanie czytelnika w ten świat, pokazując mu, że ten też mógłby przeżywać niesamowite przygody, gdyby przypadkiem przeniósł się do świata fantasy.

Stworzeni do fajności

Tak samo, jak główny bohater często jest czymś w rodzaju awatara odbiorcy, mającym reprezentować albo jego osobę, albo też przynajmniej dającym się ze sobą utożsamić tak samo bohaterowie drugoplanowi tworzeni są często jako tacy „wirtualni przyjaciele” mający przyciągnąć odbiorcę. Z tej przyczyny więc często pisarz na takie wybiera swoje szczególnie atrakcyjne pomysły.

Po drugie: o ile główną rolą postaci pierwszoplanowych jest często ciągnąć fabułę, tak zadaniem postaci drugoplanowych jest zaintrygować czytelnika lub też wzbudzić jego sympatię. W efekcie czego te często poprostu zostały tak stworzone, by podobać się odbiorcy.

Wymogi roli

Główny bohater wreszcie po prostu na niektóre rzeczy sobie pozwolić nie może, a to z tej przyczyny, że ma pewne obowiązki związane z rolą. Tak więc na przykład musi dopchać tą cholerną fabułę do końca. Przez to niekoniecznie może zajmować się byciem fajnym. W efekcie w chwili gdy dajmy na to hobbit jest zajęty niesieniem pierścienia do wulkanu jego koledzy mogą skupić się na zdobywaniu królestw, walce, pogłębianiu osobowości etc.

W efekcie czego bohaterowie drugoplanowi mogą być w większym stopniu ludźmi, a w mniejszym bohaterami.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki, Pisanina i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Tajemnica postaci drugoplanowych

  1. Kasztelan pisze:

    Dodałbym że postacie drugoplanowe często zabłysną jedną akcją na całą powieść utwierdzając swoją fajność i potem jej nie niszczy wewnętrznymi dialogami czy innymi akcjami co pozostawia pozytywne wrażenie, a czytelnik na bazie tej jednej akcji stworzy cały pozytywny fanfic w swojej głowie. Plus drugoplanowce mają większą szanse być fajnymi, bo jeśli autor nie uzna jej za dobry pomysł łatwo ją usunie i wymyśli lepszą/skupi się na głównym wątku.

  2. Wiron pisze:

    Czy będzie jakiś wpis jak można radzić sobie z tym problemem?

    • Może jak będę bardziej doświadczony. Bo niestety mam wrażenie, że o pisaniu wiem bardzo niedużo.

      • Lurker pisze:

        A kończysz drugą książkę…

        Choć w istocie lepszy jest pisarz, który ma świadomość swoich braków, nawet na wyrost, uważając, że jeszcze musi się wiele nauczyć.
        Bo są i tacy zawodnicy, którzy ledwie sklecą z trudem jakieś grafomańskie wypociny, ale że zostali wydani(za co sami zapłacili), to uważają, że są dobrzy. 😉

      • Jest skończona. Czekam w tej chwili na moment, gdy otrzymam jej redakcje. Tą miałem dostać końcem czerwca. Problem w tym, że nie dopytałem się którego roku:(

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s