Jej! Nareszcie coś mi w ogrodzie urosło!

Zdjęcie0412E001Początkiem roku miałem krótki okres zaniku poczytalności, w efekcie czego postanowiłem wyjść na świeże powietrze i urządzić sobie ogród. Posadziłem zioła przyprawowe, kiwi, winogrona białe i różowo-czerwone, pnące poziomki oraz trawę cytrynową. Do tego jeszcze karczochy, fioletową marchew, okrę i kilka rodzajów ostrej papryki. Oraz boczniaki w takich specjalnych, plastikowych workach.

Wszystko pięknie rosło do 20 maja, kiedy nastąpił niespodziewany przymrozek i świstu gwizdu, trzysta złotych poszło w pizdu (jeśli ktoś narzeka, że na wasze hobby wydajecie za dużo pieniędzy, to pokażcie mu ten wpis, będzie wiedział, że można zainwestować je gorzej), a z moich chwastów zostało jedynie coś w rodzaju siana.

Jak się okazało na szczęście nie wszystko stracone. I wygląda na to, że w ogrodzie coś mi rośnie (oprócz trawy). Coś naprawdę fajnego.

Sromotniki!

A tak na serio, to raczej muchomory jadowite. Z odległości jednak wyglądają zupełnie jak kanie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygody. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s